Artysta.pl na Facebooku

Absolutnie Pina

youtube/trailer
Komunikacja

Jadę do krakowskiego Bunkra Sztuki. Chcę zobaczyć wystawę poświęconą Pinie Bausch. Wsiadam do tramwaju i zaczynam się przyglądać ludziom. Rzeczywiście tworzą masę, ale kiedy przyjrzeć się każdemu z osobna nieco dokładniej, można się wiele dowiedzieć. Nie padają żadne słowa, ale ich ciała mówią. Postawą, mimiką, ułożeniem rąk, sposobem stania czy siedzenia. Naprzeciw mnie jest młoda dziewczyna, wygląda na studentkę. Usiadła jakby na chwilę, a właściwie przycupnęła na skrajnym siedzeniu. Tramwaj z powodu remontu torowiska nie skręca, ale jedzie prosto – wyznaczonym objazdem. Dziewczyna nagle się prostuje, na jej twarzy maluje się niepokój i zdziwienie, nerwowo się rozgląda. Nim zdążyła cokolwiek powiedzieć, już dwie kobiety siedzące w pobliżu zaczęły wyjaśniać i radzić. Pina miała rację, liczy się każdy detal, a ciałem można wyrazić więcej, niż słowami, bo, kiedy ich zabraknie, tylko ono pozostaje.

Ruch w obrazie

Jestem w Bunkrze Sztuki, wchodzę do pierwszej sali, w której jest wystawa poświęcona Pinie Busch. Czuję zawód. Przytłacza mnie przestrzeń, jednocześnie widzę, że tak mało jest zdjęć, dla których przyszłam. Sens i zamysł widzę nieco później. Na pierwszy rzut oka wydaje
youtube/trailer
się, że to, na co patrzę, to po prostu kadry z filmu „Pina”. Wzrok mnie zawodzi, wiem, że się mylę. Wystawa jest fotograficzna, a autorem zdjęć jest Gert Weigelt, fotograf tańca, który towarzyszył Pinie Bausch i Teatrowi Tańca w Wuppertalu dokumentując w sumie 38 jego spektakli. Prawdę zaczynam dostrzegać przede wszystkim w tych fotografiach, które pokazują momenty nieujęte w filmie. Weigelt próbował osiągnąć coś, co wydaje się niemożliwe w ramach, które sobie wyznaczył. Chciał za pomocą jednego zdjęcia przedstawić choreografię całego spektaklu. Ja jednak widzę pewne bardzo krótkie sekwencje – dwóch, trzech lub czterech zdjęć, które istotnie to wyrażają. Jedno wystarczyło tylko w nielicznych przypadkach. Weigelt zanim został fotografem tańca – dokumentującym nie tylko dokonania Piny Bausch i jej grupy artystycznej, ale też innych osób zajmujących się tą tematyką – był tancerzem. Na wystawie znakomicie widać, że doskonale rozumie tę formę wyrazu, dlatego udaje mu się uchwycić ulotne momenty, które dają obraz całego spektaklu. Weigelt w swoich sekwencjach bazuje często na zestawieniu szczegółu bądź jednego tancerza z całą grupą, co również w efekcie daje obraz kompletnego spektaklu.

Ruch z obrazów

Wystawa w Bunkrze Sztuki składa się w znakomitej większości z fotografii; czarnobiałych, kolorowych, w sekwencjach i pojedynczych. Natomiast
youtube/trailer
oprócz nich można też zobaczyć dwa krótkie filmy autorstwa Gerta Weigelta. Jeden to Methamorphosis złożony z przenikających się fotografii ze spektakli grupy Piny Bausch. Niesamowity efekt potęguje dodatkowo muzyka, znakomicie współgrająca z obrazem. Drugi film to „Pinaz”. Jego bohaterami są damskie nogi obute w czarne szpilki. Video rozpoczyna się od sceny, w której szpilki rozgniatają orzechy. Podłożonej wesołej muzyce towarzyszą również naturalne dźwięki z nagrania. Całość buduje interesującą metaforę, która w postaci spektaklu nie byłaby tak czytelna, jak przez video Weigelta pozwalająca na przyjrzenie się z bliska mikroscenom.

Gdzie jest Pina?

Samej Piny Bausch we własnej osobie na wystawie nie ma zbyt wiele. Można ją zobaczyć na zdjęciu rozpoczynającym wystawę, a także na kilku innych wewnątrz. Choreografkę najczytelniej prezentują jej spektakle i
youtube/trailer
głównie w ten sposób jest ona pokazana. W fotografiach Weigelta widać kreatywność artystki i znakomite realizacje jej pomysłów. Ciała tancerzy,pozbawione wymyślnej charakteryzacji, wyrażają jej talent, zaangażowanie i osobowość. Dla eksperymentu można by zestawić zdjęcia ze spektakli Piny i innych choreografów – praktycznie nie ma możliwości pomyłki. Dzieła Bausch mówią same za siebie.

O Pinie

Do minionego roku Pina Bausch była znana głównie tym, którzy interesowali się nowoczesnym teatrem tańca. Szanowana i podziwiana w środowisku. O pracy z nią marzyło wielu tancerzy, bo to ona wyznaczała trendy i tworzyła teatr tańca we współczesnym rozumieniu. Przekraczała
youtube/trailer
granice, również własne, nie ustawała w poszukiwaniu nowych form wyrazu, do końca była artystką aktywną, twórczą i otwartą. Tańczyła od dziecka. Przez lata stopniowo dochodziła do perfekcji, często pod okiem uznanych specjalistów, również zagranicznych. W latach sześćdziesiątych została tancerką i asystentką mistrza tańca ekspresjonistycznego Kurta Joosego. Kilka lat później Bausch została dyrektorką artystyczną Teatru Tanecznego w Wuppertalu. Okazało się, że bardzo szybko przerosła nie tylko Jossego, ale też swoich poprzednich mistrzów. W latach osiemdziesiątych pracą genialnej choreografki zachwycił się reżyser Wim Wenders. Postanowił jednak zaczekać z pomysłem na film o niej do momentu, gdy technologia pozwoli mu oddać to, co artystka robi na scenie. Tak przynajmniej twierdzi.

Pina w 3D

Film miał być wspólnym projektem Wima Wendersa i Piny Bausch, która jak zwykle poszukując nowych form wyrazu, z charakterystyczną dla siebie – mimo wieku – otwartością przystała na pomysł. Niestety w 2009 roku u artystki zdiagnozowano nowotwór. Zmarła pięć dni po diagnozie, dwa przed rozpoczęciem dokumentacji do filmu. Wkrótce po jej śmierci Wenders porzucił prace nad dokumentem. Otrzymał jednak wiele wyrazów wsparcia i zachęty do dalszej pracy. Dzięki temu dwa lata później na ekranach światowych kin można było podziwiać hołd dla artystki, film dokumentalno-muzyczny w technologii 3D. Może się on widzom podobać lub nie, ale niewątpliwie nie pozostawia nikogo obojętnym. Wymyka się klasyfikacjom i przełamuje konwencje tak, jak robiła to sama artystka.





Teatr tańca po Pinie

Wim Wenders nie zbudował biografii Piny Bausch. Tego w filmie nie ma. Za to udało mu się uchwycić jej charyzmę, kunszt artystyczny, otwartość i perfekcjonizm. Reżyser nie bazował na już istniejących zapisach spektakli Bausch. Poprosił jej grupę z teatru w Wuppertalu, by po prostu zagrali spektakle Piny. Ostatecznie w filmie pojawiły się zapisy czterech
youtube/trailer
grupowych występów tanecznych w choreografii artystki: „Café Müller”, „Powitanie wiosny”, „Vollmond” i „Kontakthof”. W filmie wystąpiły trzy grupy artystów, tancerze z grupy teatralnej teatru w Wuppertal, którzy pracowali z Piną, tancerze w wieku 65-80 lat oraz młodzież od 14 roku życia. Część przedstawień – przede wszystkim występy indywidualne – Wenders przeniósł do przestrzeni miejskiej, co znakomicie podkreśliło niesamowitość ich kreacji, ale też bardzo dobrze sprawdziło się w technologii 3D. Film składa się głównie z muzyki i tańca. Pojawia się w nim również dosłownie kilka wypowiedzi o artystce. Mówią o niej tancerze, którzy z nią pracowali. Od nich widz może się dowiedzieć, że Pina to choreografka zmuszająca swoich artystów do perfekcyjnej pracy, ale przede wszystkim do oddania się całkowicie roli i do twórczego poszukiwania; bez jej wskazówek. Tak, jak w filmie słów pada mało, tak mało ich padało w pracy artystycznej Bausch. Jednej z tancerek się śni, podczas gdy inna zazdrośnie marzy o tym, by i jej się to przydarzyło. Nikt, kto zetknął się z Piną, nie pozostał obojętny. W każdym potrafiła obudzić głębokie emocje. Warto sprawdzić, w czym tkwi magnetyzm jej twórczości. Ja sprawdziłam i polecam.


AC



Dodał: Artysta.pl

Poniedziałek 28 maja 2012 11:08

Ilość odsłon: 2099

Ocena: 3 (Głosów: 3)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław