Artyści w warszawskiej Kordegardzie.

Wieki temu kordegardy pełniły funkcję ufortyfikowanych wartowni, w których stacjonowali żołnierze lub powołani ku temu strażnicy. Niemniej jednak, w Kordegardzie mieszczącej się w Warszawie zadomowili się artyści, którzy wychodzą na swoiste zwiady po stolicy, co niestety nie zawsze daje najbardziej pożądane efekty. „Galeria Kordegarda” od niedawna zarządzana jest przez Narodowe Centrum Kultury, które chce przekształcić tą placówkę w nowoczesne, otwarte dla wszystkich, centrum kulturalne z prawdziwego zdarzenia.
Kordegarda warszawska mieści się przy Krakowskim Przedmieściu. Od 7 kwietnia ma w niej miejsce wystawa, o oryginalnej formule i nazwie „Dlaczego Miłosz?”. Organizatorzy tej szczególnej ekspozycji twierdzą, że uwalniają „Miłosza z Miłosza”, a galerię z obowiązku bycia galerią w klasycznym rozumieniu tego słowa. Na wystawie „Dlaczego Miłosz?” prezentowane są wiersze oraz fragmenty prozy, wraz z ilustracjami. Zaaranżowana została wręcz otwarta biblioteka tekstów Czesława Miłosza, której zadaniem jest zachęcenie wszystkich odwiedzających do zawiązania pewnych interakcji z poezją i poetą w ogóle. Odwiedzający mogą wynieść cytaty z tekstów Miłosza w wypełnionych helem balonach, które stanowią metaforę lekkości i ulotności poetycznych wersetów.
Nie ulega wątpliwości, że „Galeria Kordegarda” jest już mocno wysłużona. Aczkolwiek jej korzystna lokalizacja, dokładnie w sąsiedztwie Traktu Królewskiego, który jest częstym miejscem spacerów przyjeżdżających do Warszawy turystów, sprawia, że może stać się centrum informacyjnym o ciekawych wydarzeniach życia kulturalnego i artystycznego stolicy. Do tego dążą poniekąd nowi gospodarzy galerii. Chcą oni, aby galeria stała się bliższa ludziom. Pragną tego dokonać poprzez organizację w regularnym trybie, oryginalnych, ulicznych happeningów. Jednym z nich była akcja „Kultura na wynos”, której pomysłodawcą był Kuba Słomkowski. W ramach swojej akcji polował on na gapowiczów, przemieszczających się po Warszawie za pośrednictwem komunikacji miejskiej. Akcja ta wywołała wiele zastrzeżeń. Każdy gapowicz dostawał wejściówki na pokazy filmowe, sztuki teatralne i wystawy w Warszawie. Kuba Słomkowski argumentował zasady akcji w ten sposób, że skoro kogoś nie stać na bilet na komunikację miejską, na pewno nie będzie go stać na wyjście do teatru czy galerii.



Dodał: adr3es

Sobota 14 maja 2011 11:14

Ilość odsłon: 209

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Arsenał
Galeria, mogąca pochwalić się bardzo liczną kolekcją, długą historią i szerokim spektrum...

podlaskie / Białystok

Art Agenda Nova
Galeria Nova prezentuje i bada najciekawsze zjawiska młodej sztuki współczesnej, wspiera...

małopolskie / Kraków

Centralny Basen Artystyczny
W 2005 roku powstała nowa przestrzeń na teatralnej mapie Warszawy, w miejscu związanym z...

mazowieckie / Warszawa

Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków