Artysta.pl na Facebooku

Elektryzujące igrzyska rytmu i stylu – Burn Selector 2012

Rebeka Rebeka pl
I dzień Festiwalu Burn Selector za nami. Choć aura nie sprzyjała, nic nie mogło powstrzymać wiernych fanów elektroniki od uczestniczenia w długo wyczekiwanej imprezie. Co roku dość głośno o organizowanym od czterech lat przez agencję Alter Art Selectorze. Prawdopodobnie dlatego, że to istne dionizyjskie igrzyska skutecznie zapraszające fanów elektroniki do łapania rytmu. Co tak roztrzęsie, jak nie potężne basy przechodzące przez głośniki, ziemię, ściany namiotów i wreszcie przez wszystkie komórki ludzkiego ciała?

W tym roku pod namiotami na krakowskich błoniach stoją trzy sceny, a każda oznaczona innym, równie energetycznym kolorem. Wczoraj na najmniejszej z nich – Yellow Dome – zagrali: Axmisique (DJ Set), Eltron John, Chmara Winter oraz SLD. Miniaturowe miejsce pod kopułą z zewnątrz przypomina namiot jakiegoś koczowniczego plemienia, a w środku sceneria okazuje się być iście teledyskowa. Cztery projektory wyświetlają na sklepieniu rytmicznie zmieniające się abstrakcyjne wzory. Tam,gdzie w obserwatorium astronomicznym można zobaczyć gwiazdy, znajdują się pulsujące frekale o różnym stopniu nasilenia. Efekt jest oszałamiający. Zdążył rozboleć mnie kark od patrzenia w górę, kiedy podczas występu Eltrona Johna po raz pierwszy zajrzałam pod kopułę. Dopiero po chwili dostrzegłam tłum ludzi kiwających się na wszystkie strony. Podczas gdy na suficie przeważały jasne wzory, można było zaobserwować, że większość z tańczących ma zamknięte oczy. Ludzie wrażliwi na rytm, pewna siebie podstarzała młodzież (szacując „na oko” większość uczestników festiwalu to ludzie pod trzydziestkę), lubiący eksperymenty i odnajdujący się w najnowszych muzycznych i lifestylowych trendach – oto target Burn Selector Festival. Momentami nie mogłam się nadziwić jak możliwa jest koncentracja w jednym miejscu tylu ludzi, którzy wyglądem chcą zamanifestować swoją wyjątkowość. Dzięki temu pokazowi mody dowiedziałam się, że nie wypada przyjść na festiwal elektroniki w spodniach w kwiatki, ale dobrze mieć poliestrową kurtkę w geometryczne wzory. Koniecznie w kolorach z palety niestandardowych. Nie zaszkodzi również odważna fryzura. Skąd wziąć wzór kiedy samemu brakuje kreatywności? Na przykład z głów muzycznych idoli jak perkusista Neon Indian lub Rebeka.
pl


Po występie Coma Truisa na scenę wkroczył długo wyczekiwany Neon Indian. Muszę przyznać, że sama bardzo cieszyłam się na ten występ, bo kilka ich kawałków jak Polish Girl albo Deadbeat Summet bije rekordy popularności na youtube.com. Na żywo okazało się jednak, że ruch sceniczny artysty, który debiutanckim krążkiem „Psychic Chasms” pomógł w kształtowaniu się światowego chillwave’u, odbiega od mojego wyobrażenia o nim. Frontman zespołu ruszał się na scenie jak Justin Timberlake w teledysku do Cry Me a River co zakłóciło mi nieco możliwość skupienia na muzyce. Wielu fanów zespołu nie zraził jednak image członków. Być może zrobili wcześniej to, o czym ja zapominam, gdy podoba mi się jakiś kawałek: doszukali się informacji o wykonawcach. Jakkolwiek ten koncert zaliczę do nieudanych, wszystkie pozostałe skusiłymnie do wytrwania do końca imprezy i lawirowania między Magenta (Blossom,Rebeka, Redinho, Stay+, Totally Enormous Extinct Dinosaurs) i Cyan Stage (Com Truise, Neon Indian, Chase and Status, Hadouken!). Tłumy co chwile przechodziły spod jednej sceny pod drugą nie chcąc uronić ani nutki. Kogo bardziej rozgrzały, mógł je ostudzić pod maleńka scenką przygotowaną przez Roxy.fm. Naprzeciwko niej rozlokowane były àla plażowe leżaki, na których poubierani w kurtki uczestnicy Selectora mogli rozłożyć się i bujać do setów przygotowanych przez zaproszonych DJów. W tym miejscu również można było spotkać samych wykonawców, ponieważ znana polskiej publiczności Novika przeprowadzała z nimi wywiady na żywo.

Redinho Redinho pl
Co
Selector oferuje oprócz muzyki i modowych inspiracji? Park multimedialny! Można w nim dać na chwilę odpocząć bębenkom i obejrzeć jeden (lub więcej) z filmów krótkometrażowych fundacji Ad Ars w ramach cyklu World Shorts, wziąć czynny udział w interaktywnej instalacji „Oswajanie sarny” lub zamienić swoją twarz na pyszczek sympatycznego zwierzaka w boksie „Stań się kim? Nim!” (zawieszamy na szyi specjalną tabliczkę z kodem sczytywanym przez kamerę. System przetwarza go i na ekranie zamiast naszej twarzy pojawia się zwierzątko. Uwaga: selektorowe zoo wydaje zaskakujące dźwięki!). To wszystko jest źródłem świetnej zabawy i nie wyobrażam sobie pobytu na terenie Selectora bez odwiedzin w parku. Sympatyczny sposób na poznanie nowych technologii i wygenerowanie czasu na film, jeżeli brakowało go na wizytę w kinie. Warto!

Burn Selector Festival to impreza elitarna. Tak, tak, trzeba to stwierdzić. Nie każdego stać na wydanie 200zł na dwudniowy karnet (jednorazowa wejściówka kosztuje 135zł), a elektronika przeznaczona jest raczej dla wytrawnego ucha. To jednak również wydarzenie, które świetnie prezentuje poziom jaki ten rodzaj muzyki osiągnął w ciągu kilku ostatnich lat i jak szybko się ona rozwija. Gatunki mieszają się, w rolę instrumentów wchodzą najnowsze zdobycze techniki. Trudno opędzić się od wrażenia, że dobrze przewidywały poprzednie pokolenia zarzucające przyszłości brak melodyjności: era dźwięków z przestrzeni kosmicznej nadeszła. Obok zagranicznych gwiazd zapraszani są też polscy muzyki (Sinusoidal, Rebeka), którzy mimo rewelacyjnego repertuaru czerpiącego z nieprzeciętnego talentu nie zostali jeszcze wystarczająco dostrzeżeni.

Pierwszy dzień Festiwalu to oczywiście dopiero rozgrzewka. Sobotni wieczór zapowiada sięjeszcze bardziej interesująco. Zagrają m.in. Miike Snow – perełka szwedzkiego elektro,którego przeboje Animal czy Sylvia znają wszyscy wtajemniczeni, a także portugalski kolektyw Buraka Som Sistema, prezentujący egzotyczne, pobudzające brzmienie. W ich krwi muszą płynąć całe rzeki kofeiny, bo pobudza jak żaden inny zespół. Oprócz nich Niki & The dove, Magnetic Man,We Call It a Sound, Sinusoidal, The KDMS, Disclosure, Sub Focus (Dj Set), Viadrina,The Phantom, Bueno Bros, Pol_On… czyli do wyboru do koloru! Jeżeli niedacie rady pojawić się dzisiaj na błoniach, jutro na Artysta.pl będziecie mogliprzeczytać kolejną relację.

(pl)


">



Dodał: Artysta.pl

Sobota 2 czerwca 2012 12:46

Ilość odsłon: 1530

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław