Gniew inspiracją artystyczną

Silne emocje targające duszą człowieka powodują, że powstają prawdziwe „perełki” artystyczne. Nie jest przy tym istotne, czy owe uczucia są pozytywne, czy też negatywne. Gniew, podobnie jak miłość, radość, czy nienawiść, potrafią zainspirować artystę do tworzenia. Nie można co prawda powiedzieć w sposób jednoznaczny, że bez gniewu w ogóle nie byłoby dobrej sztuki, ponieważ byłoby to stwierdzenie mocno na wyrost. Niemniej jednak, artystyczne rewolucje w wielu przypadkach były podyktowane gniewem, skierowanym chociażby w stronę złego w odczuciu artysty, systemu społeczno-politycznego, w jakim przyszło mu żyć.

Zauważmy, że o przełomowych momentach w sztuce najczęściej decydowali nie tradycjonaliści, hołdujący klasycznym zasadom, ale niepokorni buntownicy, którzy gniewnie przeciwstawiali się w zasadzie całemu światu. Nie ma większego znaczenia, czy buntownik występował przeciwko społecznemu ładowi, a przejaw złości artysty to w rzeczywistości oznaka jego zaangażowania w sprawy narodu. Czasem gniew był demonstracyjnym eskapizmem. Nie ulega żadnym wątpliwościom, że negacja i agresja w wydaniu twórczym dużo wniosły do szeroko rozumianego medium kultury, inicjując kolejne epoki w dziejach historii sztuki.

W toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej odbyła się wystawa, na której można było zobaczyć przeróżne przejawy negacji na przykładzie dorobku naszej rodzimej sztuki, obejmującej aż 110 letni horyzont czasowy. Ekspozycja została otwarta pod hasłem „Tymos. Sztuka gniewu 1900-2011”. Trzeba przyznać, że tytuł ten całkowicie, w sposób bezbłędny, oddaje jej charakter.

Za punkt wyjścia organizatorzy toruńskiej wystawy wzięli sławną już na cały świat pracę pod tytułem „Zorn Und Zeit”, której autorem jest Peter Sloterijk. Jest on niemieckim filozofem, który w szczycie gniewu dostrzega wręcz naczelną, „psychopolityczną” moc, która jest w stanie dowolnie kształtować dzieje ludzkości. Siła ta wywodzi się z „Iliady” geniusza starożytności – Homera. Jest to niedościgniony wzór wszystkich artystów, wbrew pozorom, nie tylko literatów.

Gniew na wystawie w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu został porównany z greckim „thymos”. W takiej postaci uczucie to potrafi być postrzegane niemal za cnotę człowieka. Jednocześnie, to właśnie gniew spowodował, że w historii Europy zapisało się aż tak wiele mrocznych i splamionych krwią niewinnych ludzi, kart.

Trudno powiedzieć, czy gniew rzeczywiście w odniesieniu do licznych zdarzeń historycznych, był kiedykolwiek wartością konstruktywną, czy też tylko niszczył. Czy można powiedzieć, że budował kulturę i rewolucjonizował sztukę? A może był po prostu nihilistycznym protestem przeciwko zastanemu światu? Odpowiedzi na te pytania być może będzie można udzielić po przyjrzeniu się dziełom zgromadzonym na toruńskiej wystawie. Zaprezentowano na niej dzieła, stanowiące odbicie rekapitulacji gniewu, jak i wszelkich przemian, które stopniowo zachodziły w świadomości licznych artystów. Wystawa została zainicjowana obrazem autorstwa Antoniego Brodowskiego. Jego twórczość zaliczana jest przez większość teoretyków do modernistycznych symbolizmu. Chętnie podejmował on w swych dziełach biblijne motywy. Przyglądając się kolejnym dziełom wystawowym można przeanalizować, w jaki sposób przebiegała jakże burzliwa krwawa historia naszej ojczyzny. Jak na filmie przed oczami widza przemierzającego Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu, poruszały się obrazy przedstawiające rosnące podziały wewnętrzne w Polsce w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Następnie, można było zobaczyć skutki okupacji hitlerowskiej, czasy komunistyczne, aż wreszcie epokę transformacji gospodarczej. Na końcu przedstawiono czasy nam współczesne, łącznie z tragedią Smoleńską, która już na zawsze najpierw zjednoczyła polski naród, aby za chwilę głęboko go podzielić.

Na wystawie przedstawiono dzieła twórców, realizujących się w nieco innych latach na przestrzeni okresu od 1900 do 2011 roku. Lista artystów, których prace znalazły się na toruńskiej wystawie, jest imponująca. Wśród nich nie sposób pominąć m.in. Jerzego Hulewicza, Ksawerego Dunikowskiego, Gustawa Gwozdeckiego, Stanisława Szukalskiego, Romana Opałkę, Krzysztofa M. Bednarskiego, Józefa Robakowskiego, Edwarda Dwurnika, Zbigniewa Libera, czy też Dorotę Nieznalską i grupę The Krasnals. Definicja artyzmu i sztuki jako takiej, jaką przedstawiają organizatorzy niniejszej wystawy, jest bardzo pojemna. Z uwagi na to, na ekspozycję pod tytułem „Tymos. Sztuka gniewu 1900-2011”, trafiły nawet prace Romana Polańskiego, Tomasza Stańko, czy nawet jakże kontrowersyjnego zespołu Behemoth.

Kurator wystawy, której głównym aktorem jest „gniew” w czystej postaci, jest Kazimierz Piotrowski. Powiedział on, że pod względem wymowy wystawa ta ma określone przesłanie. Ekspozycja ma wywołać refleksję u osób, które ją zobaczą. Ma stawiać pytania dotyczące Polski i jej miejsca na mapie Europy. Jak mówi Kazimierz Piotrowski, przesłanie wystawy jest jasne. Pyta ona o to, czy Polska, która jest ambitna i żądna szacunku ze strony innych, sąsiadujących państw, jest w stanie przerwać sny o potędze i zacząć realne działania mające na celu przewodzenie krajom swojego regionu Europy. Czy zdolna jest do uchronienia i zakonserwowania dawnych wzorców oraz do wymyślenia nowych modeli narodowej dumy. Być może, Polska nie jest zdolna do takich czynów, zwłaszcza, że często sięga po egzotyczne wzorce, zamiast szczycić się tym, co jest dla niej najcenniejsze. Może zdarzyć się i tak, że Polacy zostaną całkowicie sparaliżowaniu skrupułami i krótkowzrocznym pragmatyzmem, dlatego też pozostawią pole bez walki.

Ekspozycja „Tymos. Sztuka gniewu 1900-2011” została otwarta 28 października 2011 roku i można było ją oglądać do 20 listopada 2011 roku.



Dodał: Artysta pl

Środa 16 listopada 2011 14:58

Ilość odsłon: 117

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Scena Prapremier In Vitro
Scena Prapremier InVitro tworzy alternatywną propozycję o trwałym charakterze repertuarowym,...

lubelskie / Lublin

Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Mleczarnia
Kawiarnia z duszą i domową atmosferą, organizująca liczne imprezy muzyczne i koncerty.

dolnośląskie / Wrocław

Filharmonia Narodowa
Filharmonia Narodowa w Warszawie to reprezentacyjna instytucja życia muzycznego w Polsce, którą...

mazowieckie / Warszawa