Artysta.pl na Facebooku

Jezus Maria! Ona nie ma hamulców!

Magdalena Modzelewska
Juwenalia po raz kolejny ruszyły pełną parą. Miasta zaroiły się od podekscytowanych młodych ludzi oczekujących na koncerty swoich muzycznych ulubieńców. W Krakowie na dobry początek pojawiła się Maria Peszek, która 7-go maja zaśpiewała dla fanów w Klubie Studiów piosenki z płyty Jezus Maria Peszek.

O tym, że Maria Peszek lubi robić show, wiemy nie od dziś. Jej żywiołowe koncerty podsycają gorącą atmosferę, jaką wyzwalają kolejne płyty i przyciągają tłumy. Tak było też w Studio. Klub wypełnili amatorzy tekstów Peszek, które płynęły z ich ust tak długo, jak długo wokalistka była na scenie.

Już od pierwszej płyty Miasto Mania (2005) polska publiczność zakochała się w tekstach aktorki-piosenkarki. Ich liryczność, rytmiczność wryła się w pamięć szczególnie tych, którym brakowało w polskiej muzyce bezkompromisowych, a jednocześnie bardzo estetycznych tekstów o cielesności, seksualności i zbuntowanego wynoszenia na ołtarze własnego ja.
Magdalena Modzelewska


Najnowsza płyta poruszyła społeczeństwo w szczególności w mediach społecznościowych. Po wywiadzie dla „Wprost” o inspiracjach Marii Peszek dla powstania płyty Jezus Maria Peszek internauci nie pozostawili na wokalistce suchej nitki. Mimo to płyta szybko zdobyła status platynowej, a trzy single: Padam, Ludzie Psy i Sorry Polsko stały się hitami, których refreny kojarzą wszyscy. O popularności płyty mogliśmy się przekonać we wtorek w Studio. Zgromadzony tłum wypełniał salę i wżynał się we wszystkie możliwe kąty i szczeliny. Studenci razem z wokalistką wyśpiewywali: „nie oddałabym ci Polsko/ani jednej kropli krwi”.

Choć ja sama znam na pamięć wiele tekstów Marii Peszek i uparcie bronię nowej płyty przez zbyt ostrą w moim mniemaniu krytyką, moment, w którym skacząca fala ludzi deklaruje kompletna obojętność i brak przywiązania do kraju, sparaliżował mnie na kilka chwil. Jak to jest, że tekst piosenki wyzwala w ludziach siłę, której nie widać na co dzień i dlaczego muzyka, która w kryzysowych momentach zawsze mobilizowała społeczność do utworzenia wspólnego frontu, teraz rozprasza i separuje?

Magdalena Modzelewska
Moment refleksji nie mógł trwać długo z powodu oślepiającego, ale jednocześnie bardzo przyjemnego spektaklu świateł i muzyki zespołu, który towarzyszył artystce. Trzeba przyznać, że oprawa muzyczna koncertu była znakomita i chętnie posłuchałabym go również w wersji instrumentalnej. Za pewne nie najgorzej brzmiałaby też Jezus Maria Peszek w wersji symfonicznej i mam nadzieję, że doczekam się i takiego projektu. Tymczasem koncert, który dla muzyków był pewnie jednym z wielu podobnych na trasie, na krakowskiej publiczności zrobił wielkie wrażenie. Dla tych, którzy nie widzieli Peszek na żywo, jej zabawa z konwencją, bezpruderyjny ruch sceniczny mógł być sporym szokiem. Artystka miała na sobie bardzo nisko opuszczone spodnie i białą bluzkę z namalowaną czerwoną szarfą. Wszystko wydawało się być strasznych chaosem szczególnie wtedy, gdy podczas dzikich wygibasów wokalistka odsłaniała spore połacie ciała okryte... bielizną wyszczuplającą. Po chwili zastanowienia byłam już pewna, że to wszystko celowy zabieg, że delikatne uśmiechy zażenowania na twarzach publiczności są żądaną reakcją. Maria Peszek była zadowolona.

Czy zamieszanie wokół osoby Marii nie jest dobrze wyreżyserowanym, rozciągniętym w czasie przedstawieniem? Po wtorkowym koncercie nie mam już pewności, co do szczerości tekstów i wypowiedzi artystki w mediach. Z jednej strony bardzo życzliwa publiczności, uśmiechnięta i skupiona na wykonywanej pracy artystka, a z drugiej rozemocjonowane wieczne dziecko, Piotruś Pan w biustonoszu, który wie, że aby polatać, musi zatańczyć tak, jak mu publiczność zagra.

Mimo wszystko koncert Marii Peszek był bardzo udany. Zespół zagrał większość piosenek z nowej płyty i kilka starszych, czym ucieszył najwierniejszych fanów w tym mnie. Trzeba tez przyznać, że choć w juwenaliowej ofercie nie trwał długo, to była jedna z najciekawszych propozycji muzycznych, bo w końcu chodzi o dobrą zabawę przy piosenkach ulubieńców, a nie niepohamowany melanż do samego rana.

PL



Dodał: Artysta.pl

Piątek 10 maja 2013 13:27

Ilość odsłon: 1835

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław