Artysta.pl na Facebooku

Paulina Korbaczyńska w Mleczarni

Mleczarnia we Wrocławiu począwszy od 23 października bieżącego roku przedstawia oryginalną wystawę dzieł Pauliny Korbaczyńskiej. Trzeba powiedzieć, że twórczość tej młodej artystki jest co najmniej specyficzna. Wystawa we Wrocławiu w Mleczarni zatytułowana została „Obrazy malowane na podłodze, żeby mi się ręka nie trzęsła”. Już sam tytuł jest tu niecodzienny.
Paulina Korbaczyńska debiutowała w świecie sztuki trzy lata temu. Jej pierwsze prace nosiły nawę „Smutne Misie”. Następnie, postanowiła spróbować swoich sił w malarstwie i okazało się, że radzi sobie w tej dziedzinie sztuki bardzo dobrze. Jej obrazy dotychczas nie były wystawiane na ekspozycjach stacjonarnych, co nie oznacza, że publiczność nie mogła ich podziwiać. Paulina Korbaczyńska zaprezentowała je na wirtualnej wystawie. W sieci można było do woli oglądać owoce twórczości młodej malarki. W wielu prywatnych kolekcjach miłośników sztuki współczesnej znajdą się również dzieła Pauliny Korbaczyńskiej.
Jest to prawdziwa artystka, która niechętnie podchodzi do kwestii sprzedaży swoich obrazów. Ma ona zawsze mieszane uczucia, kiedy wędrują one do innego właściciela. Sama mówi, że trudno jest jej się rozstawać z obrazami, ponieważ lubi na nie patrzeć. To trochę tak, jakby oddawała część siebie innym osobom. Obrazy są jej przyjaciółmi, bliskimi ludźmi, których nie chce zostawiać. Z drugiej jednak strony jest niezmiernie uradowana faktem, że jej twórczość spotyka się z aprobatą i że w ogóle inne osoby chcą mieć na ścianie jej dzieła. Problemem, którego nie sposób rozwiązać, jest to, że i autorka i fani jej twórczości chcą być posiadaczami jej malowideł.
Cechą charakterystyczną dzieł Pauliny Korbaczyńskiej są tytuły kolejnych obrazów. Każdy tytuł jest długi i nieco dziwaczny. Autorka mówi, że takie nazwy przychodzą jej do głowy już w trakcie tworzenia danego dzieła, stąd też zapisuje tytuł i taki już zostaje, choć często jest nawet trudny do wymówienia czy zapamiętania, ze względy na swoją długość. Przykładem tytułów są: „Florka nie kupuje energooszczędnych żarówek”, „Czyja to wina że kołnierzyk panny Franciszki nie jest śnieżnobiały?”, czy też „W poniedziałek Krystyna siedziała w wannie, aż się zmarszczyła”.
Pod oryginalnymi tytułami dzieł Korbaczyńskiej kryją się równie oryginalne obrazy. Można je zobaczyć w Mleczarni we Wrocławiu. Klubokawiarnia zorganizowała wernisaż wystawy Pauliny Korbaczyńskiej 23 października o godzinie 19. Wydarzeniu towarzyszył występ muzyczny Natalii Grosiak i Dawida Korbaczyńśkiego z Mikromusic.



Dodał: Acolada

Poniedziałek 7 listopada 2011 09:51

Ilość odsłon: 1403

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice