Artysta.pl na Facebooku

Perełki sztuki w sam raz pod choinkę. Świąteczne Targi Sztuki 2012

Od 13 do 28 grudnia w Galerii Onamato na Brackiej odbywają się Świąteczne Targi Sztuki. Artpower i Onamato na tę okazję połączyły siły i wspólnie dostarczają okazji do nabycia naprawdę wyjątkowego prezentu, który ucieszy każdego miłośnika sztuki.

Galeria Onamato mieści się w jednej z zabytkowych kamieniczek na krakowskim Starym Mieście. Odkąd rozpoczęła swoją działalność, odbyło się tam wiele interesujących wydarzeń kulturalnych. Wystaw, warsztatów, pokazów i koncertów. Kojarzona jest przede wszystkim przez młodych ludzi, ale w ofercie Galerii znajdzie się też coś dla starszych. Wszystko zapowiada, że niepozorna galeria schowana za mosiężnymi drzwiami i niekończącymi się schodkami rozwija skrzydła i już wkrótce może jasno zaświecić na kulturalnym niebie Krakowa. Tymczasem jeszcze przez tydzień będzie można oglądać w niej dzieła jeszcze mało znanych, ale pełnych potencjału artystów, które świetnie wkomponują się w wystrój mieszkania zarówno tych starszych, jak i młodych amatorów sztuki. O Targach i planach Galerii Onamato z Aleksandrą Dyras, założycielką Onamato i Katarzyną Piekło, menadżerką galerii rozmawiała Paulina Lipiec.
Aleksandra Dyras


P.L.: Znam Galerię Onamato jako organizatora ciekawych wydarzeń, na które przychodzą głównie młodzi ludzi. Artpower z którym współpracujecie również promuje sztukę młodych artystów. Czy idea mprezy jest ukierunkowana właśnie na nieznanych jeszcze twórców? Czy prace, które możemy zobaczyć na Targach są przypadkowo dobrane, czy jest to może efekt długotrwałych przygotowań?

A.D.: Jeśli chodzi o ideę Targów sztuki to, po pierwsze, jest to nasza wspólna idea z panią Gabrielą Stasiak z Artpower. Współpracujemy z nią już ponad rok. Ubiegłoroczne Targi również były naszą wspólną inicjatywą. Prace, które możemy tutaj oglądać znajdują się także w wirtualnej Galerii Artpower. Na pewno jeśli chodzi o promowanie, to pokazujemy tutaj głównie naszych artystów. Prac oryginalnie pochodzących z Artpower jest niewiele, ale ponieważ wspólnie z Kasią i Gabrysią wybierałyśmy dzieła do Targów, można ogólnie powiedzieć, że wszystko, co się tutaj znajduje, jest nasze wspólne. Obecnie w Onamato wisi tzw. stała ekspozycja, której nie można zobaczyć w żadnym innym czasie. Cały rok mamy tutaj wystawy, wernisaże. Średnio co dwa tygodnie zmienia się ekspozycja. Artyści, którzy u nas wystawiają zostawiają nam dwie, trzy prace. Teraz jest niepowtarzalna okazja, aby zobaczyć je wszystkie.

P.L.: Wiadomo, że sztuka nie jest łatwym kawałkiem chleba. Artyści, nie tylko młodzi, nie sprzedają obrazów, bo po prostu są dobre. Czy sezon świąteczny i włączenie Targów w tę świąteczną ideę obdarowywania się prezentami sprawia, że ilość sprzedanych dzieł rośnie?

A.D.: Zdecydowanie tak. To nawet widać po bilansie tych kilku dni Targów. W tym momencie mamy 14 sprzedanych targowych prac. To nie są duże dzieła, co oznacza, że ludzie naprawdę szukają tutaj prezentów. Mimo to znaczące jest, że w żadnym innym miesiącu nie sprzedajemy aż tylu prac, a jesteśmy przecież dopiero w połowie Targów. Może sprawia to atrakcyjna cena, ponieważ na wszystkie dzieła mamy 10-15% zniżki.

P.L.: Kto jest odbiorcą tych obrazów. Młodzi ludzie czy raczej kolekcjonerzy? Może są przypadkowe osoby?

A.D.: Kupujących można właśnie podzielić na dwie kategorie. Często jednak wszystkimi kieruje wzgląd estetyczny, ponieważ mamy tutaj młodą sztukę. Nie są to wielkie nazwiska, chociaż potencjalnie być może takie właśnie są. Nigdy jednak nie mamy pewności, jak wysoki osiągną poziom w przyszłości. Ludzie, którzy nabywają ich prace kierują się właśnie albo po prostu względami estetycznymi, albo kolekcjonują sztukę, znają się już na niej i są w stanie okreścić, kto ma szansę, aby się wybić. Rzadko, bo rzadko, ale i tacy klienci nam się trafiają. Oni z reguły kupują już troszkę bardziej wartościowe prace. Ogólnie jeśli chodzi o młodych klientów, to oni są na początku tej drogi. Kiedy wyposaża się pierwsze mieszkanie, zaczyna się od krzeseł i kanapy, a nie od sztuki. W późniejszym etapie życia stać nas na trochę więcej. Może wtedy właśnie jest czas na zakup dzieł sztuki.

P.L.: To zdecydowanie optymistyczne. Mam nadzieję, że tak rzeczywiście się dzieje. Czy potrafiłaby pani już w tym momencie podsumować tę edycję w stosunku do ubiegłorocznej?

A.D.: Na pewno mamy dużo lepsza organizację Targow, dużo więcej patronów medialnych, co się przekłada na ilość odwiedzających. W tamtym roku Targi były otwarte tylko przez dwa weekendy, obecnie cały tydzień oprócz poniedziałków. To dużo daje. Mamy też doświadczeni zdobyte przez cały rok pracy i ostatnie Targi. Teraz mogę tez powiedzieć, z pełnym przekonaniem, ze jesteśmy bardzo zadowolone z sali malarskiej. Z sali graficznej oczywiście również, ale jeśli chodzi o poziom prac w sali malarskiej, jest ogromna różnica między rokiem ubiegłym, a tym co mamy obecnie.

P.L.: Czy chęć udziału w Targach zgłaszają również artyści nie współpracujący ani z Onamato, ani z Artpowerem? Czy w ogóle mają oni szansę pokazać się tutaj?

A.D.: Tak, tak. To głównie nasi artyści rozpuszczają wieści. Dużo osób zgłasza się od nich powołując się na konkretne nazwiska. Jesteśmy otwarte na propozycje od wszystkich, więc jeśli ktoś chce nam pokazać swoje prace, coś zaprezentować to wysyła do nas zdjęcia, które my oglądamy i oceniamy. Później oczywiście oceniamy to jeszcze raz na żywo, bo wiadomo, ze zdjęcie nie odda obrazu takim, jaki jest w rzeczywistości. W ten sposób także powstaje ta ekspozycja stała.

P.L.: Czyli limit Targów, to limit waszych ścian?

A.D.: Tak. Limit ścian i naszych możliwości, bo organizacja Targów to wcale nie jest taka prosta sprawa, jakby się mogło wydawać.

P.L.: Czy wśród prac, które znajdują się w tym roku w ekspozycji Targów, panie same chciałyby dostać pod choinkę?

A.D.: Oczywiście [śmiech] Ja już jedną sobie schowałam. Zresztą wszystkie trzy zrobiłyśmy chyba to samo. Co rok tak się dzieje, że każda z nas wybiera sobie jedną perełeczkę.

P.L.: Czy któraś z tych prac, które możemy zobaczyć, cieszą się większym powodzeniem, zainteresowaniem wśród odwiedzających niż inne?

K.P.: Tak, zdarza się, że niektórzy pytają o konkretne osoby, konkretne prace. Ostatnio sporo tych typów wartościowych prac pokrywa się z naszymi przekonaniami. Wiadomo, że niektórzy mają większe szanse, żeby się sprzedać. Oczywiście, czasami idzie to w zupełnie inną stronę i jesteśmy zaskoczone tym, co znalazło nabywcę, a co zostało pominięte.

A.D.: Jednak można powiedzieć, że to się w większości pokrywa, chociaż zdarza się, że współpracujemy z osobą która świetnie maluje. My wszystkie trzy jesteśmy rękami i nogami za tą osoba, a okazuje się, że ona nie sprzedaje żadnej z tych prac. Nie ma reguły. Kilka razy już prawie oddałyśmy pracę, a tu z zaskoczenia, znalazł się kupiec. Chyba musimy więc więcej prac oddawać i one wtedy będą się hurtem sprzedawały.

Jakie plany galeria Onamato ma na przyszły rok?

A.D.: Myślę, że warto wspomnieć o naszej ogromnej szansie i ogromnej nadziei. Patrząc na działalność galerii w ostatnim roku, bardzo dużo się zmieniło, bardzo dużo pozytywnych rzeczy się wydarzyło. Wszystko jest u nas na lepszym poziome. Jednak już w tym momencie jesteśmy w stanie stwierdzić, że nawet gdybyśmy tutaj stanęły na rzęsach, to z samej działalności galerii nie damy rady jej utrzymać, a stawałyśmy już wiele razy. Dlatego otwieramy w Galerii Szkołę Rysunku i Malarstwa, która właściwie już działa, bo pierwsze zajęcia ruszyły w grudniu. Myślę, że warto o tym mówić, ponieważ to miejsce jest niesamowite, dale ogromne możliwości potencjalnym ucznio. Tutaj może się naprawdę wiele dziać. Cała reszta naszej działalności, wydarzenia, koncerty nie wystarczają, aby galeria mogła na siebie zarabiać. Niestety, nie jesteśmy domem kultury i nie dostajemy pomocy z góry. Musimy sobie inaczej radzić, dlatego widzimy szansę we współdziałaniu galerii i szkoły. Mamy mnóstwo pomysłów, którymi chcemy się dzielić, mamy wspaniałych artystów, którzy nie tylko świetnie tworzą, ale także uczą. Jest już u nas malarstwo, będzie kurs hobbystyczny połączony z grafiką (mamy tu prasę graficzną), kurs rysunku odręcznego dla kandydatów na architekturę, na ASP. Także dla ludzi starszych planujemy otworzyć oddzielną grupę,w której mogliby się czuć bardziej komfortowo. Chcemy rozwijać Onamato i mamy na nią wiele pomysłów. Do naszej szkoły można zapisać się w każdej chwili, nie trzeba czekać na nowy semestr. Szczegóły dotyczące zajęć i Targów Sztuki można znaleźć na naszej stronie.

P.L.: Dziękuję bardzo za rozmowę i liczę, że te i następne Targi będą bardzo udane, a Galeria Onamato rozwinie skrzydła.





Dodał: Artysta.pl

Piątek 21 grudnia 2012 10:11

Ilość odsłon: 2411

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice