Artysta.pl na Facebooku

Roald Dahl, czyli edukacja na wesoło

il. Ewa Rogalska
W zeszłym roku, udzielając korepetycji z języka polskiego, odkryłam rzecz paradoksalną. Otóż na poziomie szkoły podstawowej kładzie się duży nacisk na tzw. czytanie ze zrozumieniem, a jednocześnie podsuwa się dzieciom tak niebywale nudne teksty, że człowiekowi przysłowiowy nóż się w kieszeni otwiera. Teksty o wodach gruntowych, krochmaleniu i Parlamencie Europejskim. Czy faktycznie chodzi o to, żeby dziecko czytało ze zrozumieniem, czy raczej żeby czerpało przyjemność z lektury? Poszłam do biblioteki poszukać ciekawych książek dla moich uczniów i niemal automatycznie podeszłam do półki z książkami Roalda Dahla. Otworzyłam pierwszą, która wpadła mi w ręce i przeczytałam następujące słowa:

W bajkach wiedźmy zawsze noszą beznadziejne czarne kapelusze i czarne płaszcze, a jeżdżą na miotłach.

To jednak nie jest żadna bajka, ale opowieść o prawdziwych wiedźmach. Prawdziwe wiedźmy ubierają się normalnie i wyglądają jak najnormalniejsze kobiety. Żyją w normalnych domach i chodzą do normalnej pracy.

Czytelnik dziecięcy, biorąc taką książkę do ręki, z pewnością usiądzie wygodnie w fotelu i z zainteresowaniem przeczyta, co narrator ma mu do powiedzenia. Dzieci bowiem nie lubią obłudy, fałszu i hipokryzji. Może nie zawsze powiedzą to na głos, ale potrafią „wywęszyć” kłamstwo i wbrew pozorom nie lubią, gdy opowiada się im bajki. Dlatego młody czytelnik od razu obdarza narratora książek Roalda Dahla głębokim zaufaniem i z ulgą stwierdza, że wreszcie znalazł się ktoś, kto powie mu prawdę o świecie. Całą prawdę. Jednak nie może być ona przekazana w niewłaściwy sposób. Dziecko oczekuje interesującej fabuły, dreszczyku emocji, a przede wszystkim humoru. Nie zwyczajnego dowcipu z serii „Przychodzi Jasiu do mamy…”, ani też bezmyślnego śmiechu wywołanego czyjąś krzywdą, poślizgnięciem się na skórce banana, etc. Nie, nasz młody czytelnik jest bardziej wyrafinowany niż nam się zdaje i oczekuje komizmu na wielu płaszczyznach, żeby każdy atom powieści wypełniony był pierwiastkiem humoru, żeby książka nim pachniała. Roald Dahl zdaje się rozumieć potrzeby czytelnika dziecięcego, wchodzi z nim w świat nonsensu i dowcipu po to tylko, by odkryć przed dzieckiem, jaki świat jest naprawdę: okrutny, pełen brzydoty i właśnie przez to – ciekawy i śmieszny.

Komizm oparty na nonsensie

Teksty Roalda Dahla wielokrotnie zalicza się do literatury nonsensu. Bierze się to ze specyfiki powieści kierowanych do odbiorcy dziecięcego, którego umysł rządzi się innymi prawami niż u czytelnika dorosłego. Dzieci lubią zabawy słowne, mają inną logikę i większą wyobraźnię, wobec czego spodziewają się, że świat przedstawiony w powieści będzie bardziej zbliżony do ich wyobrażenia o rzeczywistości. Nonsens w literaturze dziecięcej nie tworzy świata irracjonalnego wypełnionego po brzegi czarownicami, elfami i smokami, lecz raczej rzeczywistość oglądaną oczami dziecka.

Jednym z dominujących elementów budujących poetykę nonsensu, a zarazem wpisujących się w tradycję tego nurtu, są wierszyki nagromadzone w książkach Dahla. Chodzi tu nie tylko o limeryki, lecz także o praktykę wplatania rymowanek w powieści dla dzieci, jak również angielski nurt nursery rhymes. Przykładem wierszyka o charakterze nonsensu literackiego jest rymowanka George’a (Magiczne lekarstwo George’a). Stanowi ona opis planu zrobienia dla złej babci nowego lekarstwa. Bohater jest tak zachwycony swym pomysłem, że puszcza wodze fantazji:

Słoja mi trzeba i kąśliwej pchełki,
Trzy jaszczurki, jadu węża kropelki,
Śluzu meduzy, podmorskiej pokrzywy,
Kłębuszka kłaków wyciętych z lwiej grzywy, […]
Tysiące do tego dodateczków innych,
Smrodliwych nader, niemiłych, dziwnych.

Literatura nonsensu zbudowana jest także poprzez poprowadzenie logicznego myślenia, tak by zaprzeczyć zdroworozsądkowej wiedzy o świecie. Jest to niezwykle częste zjawisko w myśleniu dziecka. Wielokrotnie dorosła osoba ma trudności z wyjaśnieniem przedszkolakowi różnych zjawisk. Dzieje się tak, ponieważ dziecko zadaje pytania, aż dorosły rezygnuje i odpowiada: „bo tak już jest”. Niektóre postaci dorosłe w książkach Roalda Dahla stanowią ukonstytuowanie rozumowania dziecięcego. Wczuwają się one w myślenie młodej osoby, co niekiedy prowadzi do okrutnych wniosków. Dla przykładu, gdy August Smalec (Karol i fabryka czekolady) wpada do działu produkcji ptasiego mleczka, Willy Wonka ze spokojem zapewnia rodziców, że nic się nie stanie ich „pociesze”: z pewnością syn nie zmieni się w nadzienie do czekolady, Wonka do tego nie dopuści, ponieważ „czekolada miałaby ohydny smak! […] Wyobraźcie sobie tylko: nadzienie karmelkowo-truskawkowe z domieszką smalcu. Nikt by czegoś takiego nie kupił” .

Typowo dziecięce rozumowanie wykazuje mały George, przygotowując lekarstwo dla babci. Nie rusza tabletek z szafki z lekarstwami, ponieważ rodzice surowo mu zakazali, a on, jako dobrze wychowany syn, jest posłuszny. Nikt mu jednak nie zakazał ruszania lekarstw dla zwierząt, nie widzi więc problemu, gdy ma użyć ich do swojej mikstury. Przy tej okazji Roald Dahl demaskuje z właściwą sobie ironią niedoskonałości w postępowaniu wychowawczym rodziców względem dzieci. Młodego człowieka uczy się słuchania rodziców, a nie oceniania samemu czy coś jest dobre, czy złe. Gdyby rodzice wyjaśnili George’owi, dlaczego ma nie ruszać lekarstw, to z pewnością zostawiłby także lekarstwa dla zwierząt.
il. Ewa Rogalska


Zdystansowanie i autoironia charakterystyczne są dla literatury dziecięcej Dahla. Znów można sięgnąć do historii Kuby. Gdy chłopiec wchodzi do pestki ogromnej brzoskwini i widzi olbrzymie owady, brakuje mu słów. Tymczasem mówiące ludzkim głosem osobniki śmieją się: „Biedaczek! On myśli, że to jego chcemy zjeść! […] To ci dopiero! Co za nonsens! Absurd!” Jednocześnie młody czytelnik zdaje sobie sprawę z tego, że największym absurdem jest fakt, że Kuba stanął w ogromnej pestce brzoskwini naprzeciwko wyrośniętych owadów.

Komizm postaci

Związany z nonsensem literackim jest sposób konstruowania postaci przez autora. Szczególnie interesujące są postaci negatywne: autor przedstawia je jako wyjątkowo brzydkie i o niewłaściwych proporcjach ciała. Ciotki Kuby – Gąbka i Wykałaczka – są samolubne, leniwe i okrutne, a potwierdzenie charakteru stanowi wygląd. Gąbka: gruba, niska, ma małe, świńskie oczy, wąskie, zaciśnięte wargi i czerwoną nalaną twarz. Ciotka Wykałaczka: wysoka, chuda, koścista, nosząca okulary w stalowych oprawkach. Wszystko się zgadza – wygląd nawet pasuje do imion.

Humor pełni funkcję pewnego „znieczulacza”, ma za zadanie rozładowywać napięcie powstałe przy strasznych dla dziecka opisach. Dlatego też tytułowe wiedźmy są z jednej strony groźne, z drugiej – ich brzydota wydaje się wręcz absurdalnie śmieszna. Bywają też postaci, które posiadają swojego „antagonistę”, np. przeciwieństwem pani Pałki w Matyldzie jest urocza pani Miodek, która stanowi kontrast groźnej dyrektorki. Dahl jednak ostrzega młodego czytelnika: rzeczywistość nie jest czarno-biała. Czarownice na co dzień wyglądają zwyczajnie, jak normalne kobiety.

Kolejnym przykładem konstruowania komicznej postaci jest tytułowy bohater książki BFO. Bardzo Fajny Olbrzym pobudza do śmiechu nie tylko ze względu na swoje wielkie uszy, ale przede wszystkim z powodu sposobu mówienia. Jak sam twierdzi, nie uczył się nigdy, dlatego przekręca wyrazy. Mimo swojej niewiedzy, wcale nie jest pokorny. Gdy opowiada swojej przyjaciółce o szarym skoczońku, żylopie i wielbowole, a Sophie nie rozumie tych słów, stwierdza z przekonaniem, że jest „mało wiedzącą ludzinką” i ma „w głowie samą bawłóczkę” . Mimo tego braku pokory, czytelnik dziecięcy darzy BFO sympatią.



Cały tekst Katarzyny Northeast można znaleźć w najnowszym numerze miesięcznika „Kontrast” s. 40.



Dodał: Artysta.pl

Czwartek 21 marca 2013 15:24

Ilość odsłon: 2025

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin