Seria Zebra

Wydawnictwo Egmont ma w swojej ofercie interesującą pozycję, którą jest oryginalna seria pod tytułem „Zebra”. Wydawnictwo to obejmuje czarno-białe pod względem samej kolorystyki, komiksy. Są one odmienne, jeśli chodzi o tematykę, czy przekaz, ale czarno-białe sceny zamieszczone w każdym komiksie, są dla nich jak najbardziej charakterystyczne. Stąd też powstał przewrotny nieco tytuł serii wydawanej przez Egmont – Zebra. Każdy komiks wchodzący w skład tej większej serii odznacza się oryginalnością, nie tylko pod względem samego przekazu, czy fabuły, ale chyba najbardziej biorąc pod uwagę jego artystyczne walory. Na pewno są one godne polecenia dla wszystkich miłośników nowoczesnej sztuki, a przede wszystkim dla wielbicieli komiksów. My sami polecamy bliższe przyjrzenie się całej serii Zebra wydawnictwa Egmont.

Pierwszym komiksem, który wszedł w skład „Zebry”, a właściwie to on spowodował zainaugurowanie całej serii, była „Wyspa Burbonów rok 1730”. Jej autorami są Apollo i Lewis Trondheim. Pierwszy z panów jest autorem samego scenariusza komiksu, natomiast drugi był odpowiedzialny za warstwę artystyczną. To Lewis stworzył wszystkie rysunki do „Wyspy Burbonów 1730”. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że komiks ten jest adresowany do dzieci, albo bynajmniej do młodych czytelników, ale jest to tylko złudzenie, wywołane przez szczególną kreskę wykorzystaną przez Lewisa Trondheima oraz samych bohaterów występujących w komiksie. Tak naprawdę, to jest on jednak skierowany do dorosłych odbiorców, o czym każdy może przekonać się już po pierwszych kilku stronach dzieła. Niech nie zwiodą was zanimizowane zwierzęta, to celowy zabieg autora, który w ten sposób chciał podkreślić cały przekaz swojego komiksu. Niezwykła kreska Trondheima zadziwia wszystkich krytyków. Pamiętajmy, że komiks „Wyspa Burbonów” to nie kilkustronicowa historyjka, ale wielkowymiarowe dzieło, zawierające prawie trzysta stron. Składa się na nie wiele zabiegów narracyjnych o awangardowym nieco wyrazie. Znajdziemy tam niezwykłe kadry, zaś całość dopełnia kilkustronicowy tekst. Jest to przypis historyczny, który dotyczy samej Wyspy Burbonów i bohaterów, czyli piratów ułaskawionych przez organ władzy i zamieszkałych na wyspie.

„Wyspa Burbonów 1730” jak sama nazwa wskazuje, rozgrywa się w latach 30-tych XVIII wieku. Miejscem akcji jest skolonizowana Wyspa Burbonów, na której swoje domy mają ułaskawieni piraci. W tym samym czasie planowana jest egzekucja przez powieszenie ostatniego z wielkich piratów – Myszołowa. Nie ugiął się on przed władzą i za nic nie chciał porzucić swojego fascynującego, pirackiego żywota, dlatego też uznano, że w ogóle musi on pożegnać się ze swoim dotychczasowym życiem. „Wyspa Burbonów 1730” nie może być traktowana w kategoriach komiksu o piratach. Dzieło jest czymś o wiele większym. Jest to historia o wolności, pragnieniach powrotu do „starych dobrych czasów”, kiedy piraci żyli wolni na morzu, o nierównościach rasowych i barwnych wspomnieniach, których nic i nikt nie jest w stanie zatrzeć w pamięci każdego człowieka. Czasem to właśnie te wspomnienia powodują, że chce nam się budzić rano i po prostu żyć.

Drugim komiksem serii Egmont „Zebra” jest „Ibikus” autorstwa Pascala Rabate. Jest to w zasadzie adaptacja słynnej już powieści Aleksego Tołstoja, pod tytułem „Przygody Niewzorowa, czyli Ibikus”. Komiks wykonany na wzór powieści jest najgrubszy w całej serii „Zebra”, ale czyta się go i ogląda doskonale. Łącznie liczy on sobie 500 stron, co może wydawać się grubą przesadą. Jeśli jednak znamy choć trochę powieść Tołstoja nie wyda nam się to bynajmniej dziwne. Chwilami czytelnik może być znużonymi przesytem w komiksie narkotycznych wizji. Wielbiciele powieści Tołstoja, Dostojewskiego czy Bułhakowa znajdą w komiksie „Ibikus” to co przyciąga ich do dzieł wielkich powieściopisarzy rosyjskich.
Komiks prezentuje historię Symeona Niewzorowa. Początkowo jego dzieje nie są ciekawe, ale cyganka wróży mu o wiele lepszą przyszłość i zdobycie wielkiego bogactwa. Symeone wierzy wróżce i stara się spełnić ze wszystkich sił jej przepowiednie. Podszywa się więc pod kolejnych bogaczy, żyje ponad stan, jest zamieszany w rewolucyjne sprawy, czyli walki klasowe. Tego wszystkiego podejmuje się, aby zdobyć cel swoich pragnień, mianowicie wielkie pieniądze, obiecane mu niegdyś przez cygankę. Cała historia Niewzorowa ma miejsce w czasach rewolucji lutowej i październikowej. Wydarzenia historyczne stanowią jak najlepsze tło dla komiksowej opowieści.

Pascal Rabate, twórca kadrów komiksu „Ibiskus”, wykonał niezwykle trudną pracę, tworząc ilustracje do 500-stronicowej historii. W wielu przypadkach do złudzenia przypominają one psychodeliczne majaki pijaka lub narkomana. Taką też osobą jest główny bohater komiksu, czyli Symeone Niewzorow. Znając szereg powieści radzieckich można śmiało stwierdzić, że Niewzorow jest typowy bohaterem tego typu literatury. Jest bezbronny, wplatany lub wmanewrowany w świat brutalnych prawd. Często taki bohater musi zachowywać się jak zwierzę, słuchając swoich pierwotnych instynktów, nie zaś jak człowiek w pełnym tego słowa znaczeniu.

Kolejnym komiksem, wchodzącym w skład rzeczonej serii wydawnictwa Egmont, jest „Henri Désiré Landru”, którego autorem jest Christopher Chabouté. Komiks ten jest o wiele krótszy niż na przykład „Wyspa Burbonów 1730”, co nie oznacza, że jest on mniej ciekawy czy mniej warty pod względem artystycznym. Nic podobnego. Zawiera 140 stron, na których wpisano opowieść opartą na faktach. Jest to historia domniemanego seryjnego mordercy, tytułowego Henriego Désiré Landru. Fabuła komiks prezentuje nie haniebne dokonania oskarżonego, ale jego proces. Pamiętajmy, że w rzeczywistości taki proces miał miejsce przed sądem, a Landru został skazany. Celem komiksu jest przedstawienie tego, że cały proces i oskarżenie Henri Désiré Landru nie były przejawem sprawiedliwości, ale jedynie pewnym mechanizmem w większym systemie propagandy, w którym to Henri został po prostu ofiarą. Historia opisana w komiksie cały czas zatacza kręgi wokół wydarzeń mających miejsce już na początku XX wieku, czyli w latach wojny, która skutecznie przetrzebiła naród Francji. Można śmiało powiedzieć, że komiks Christophera Chabouté jest thrillerem, w którym dokonano retrospekcji na życiu i historii skazanego jako mordercę. Retrospekcja kończy się nieoczywistymi zwrotami akcji. Finałem jest oczywiście doskonale znana wszystkim entuzjastom historii Francji – śmiercią Landru.

Komiks „Landru” zaliczany do serii „Zebra” wydawnictwa Egmont prezentuje niezwykły, bardzo oryginalny kunszt graficzny twórcy. Jest on nieco mniej nacechowany awangardą niż inne, ale również opiera się na odpowiednim zastosowaniu w kolejnych kartach na stronach komiksu, czerni i bieli. Jest to jego motyw przewodni.
W serii „Zebra” znalazł się jeszcze inny komiks autorstwa tego samego artysty. Christophe Chabouté stworzył bowiem komiks „Samotnik”. Opowiada on dzieje syna pewnego latarnika, który w latarni morskiej ma swoją pustelnię. Całymi latami z niej nie wychodził, a powodem tego wyobcowania była jego deformacja. Ułomność fizyczna nie pozwoliła mu pokazywać się wśród innych ludzi, dlatego wolał całymi miesiącami pozostawać w latarni. Wkrótce owe miesiące przerodziły się w lata.
Jedynym kontaktem latarnika ze światem był rybak, który w regularnych odstępach czasu przywoził mu jedzenie oraz słownik. Dzięki książkom latarnik, będący tytułowym samotnikiem komiksu Christophe Chabouté mógł przenieść się w odległe, zupełnie nieznane mu światy, do których nigdy nie mógłby zawitać o własnych siłach.

Bardzo interesująca jest sama konstrukcja komiksu. Autor, Christophe Chabouté postanowił dokonać w nim daleko idącego eksperymentu, mianowicie ograniczył w nim słowa. Jeśli przejrzymy komiks zauważymy, że na pierwszych jego kartach dialogów i narracji nie ma w ogóle. Pierwsze, pojedyncze zdanie pojawia się dopiero na 32 stronie dzieł Christophe Chabouté pt.: „Samotnik”. Potęguje to jeszcze odczucie samotności, jaką pogłębia w sobie tytułowy bohater komiksu. Całe dzieło Christophe`a Chabouté jest opowieścią opartą na obrazach. To za ich pośrednictwem autor komiksu prezentuje marzenia i domniemania tytułowego samotnika. Bohater jest odizolowany od świata, nie ma z kim rozmawiać, stąd też pewnie brak słów w komiksie Christophe`a Chabouté. Latarnik samodzielnie, na swój własny, indywidualny sposób tłumaczy definicje wyczytane w słowniku. Na przykład sam musi sobie powiedzieć, jak wygląda taka czynność jak jogging.
„Samotnik” jako pewna opowieść komiksowa nie należy do zbyt skomplikowanych. Niemniej jednak zdecydowanie wyróżnia się na tle swojego gatunku przede wszystkim tym, że opiera się wyłącznie na poszczególnych kadrach rysunków.

Ostatnim wydanym w serii „Zebra” wydawnictwa Egmont komiksem jest dzieło duetu Carlos Sampayo- José Munoza pod tytułem „Carlos Gardel. Głos Argentyny”. Jest to jedyny z całej serii komiks, który został wydany w całości w 2011 roku. Wpisuje się on znakomicie w dziedzinę komiksów opierających się na realnej historii z życia wziętej.
„Głos Argentyny” opowiada o wybitnym pieśniarzu, Carlosie Gardelu. Był on prawdziwym głosem narodu, doskonałym ambasadorem kultury, który zdobył popularność nie tylko w Argentynie, swym rodzinnym kraju, ale i w USA. Ten pieśniarz obdarzony wielkim talentem zginął w zamachu, który został zorganizowany przez jego naśladowcę. Szaleniec postępował za nim krok w krok.

W treści komiksu „Carlos Gardel. Głos Argentyny” zaprezentowano szereg retrospekcji, ukazujących życie tytułowego bohatera. W komiksie czytamy o scenach, gdzie współcześnie, grupa specjalistów na antenie radiowej opowiada legendarną historię Carlosa Gardela, powracając pamięcią do lat 30-stych ubiegłego stulecia.
Komiks wciąga swą fabułą. Podnosi ważne tematy, czego przykładem są tu kwestie narodowościowe. Gardel jest typowym obywatelem świata, gościnnie przyjmowanym przez wszystkie nacje. Tak właściwie, nie do końca wiadomo skąd osoba ta pochodzi. Część specjalistów twierdzi, że jego dom jest we Francji, inni mówią zaś, że w Urugwaju. Taka dyskusja, którą zawarto w komiksie „Głos Argentyny” skłania do zastanowienia się nad tym kto, lub co stoi za zabójstwem Gardela i czy rzeczywiście on zginął.



Dodał: Artysta pl

Czwartek 9 lutego 2012 11:58

Ilość odsłon: 19

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Łaźnia Nowa
Od 15 lat jeden z najważniejszych teatrów Krakowa.

małopolskie / Kraków

Przestrzeń Inicjatyw Twórczych “TEKTURA”
Odbywają się tu wystawy plastyczne i fotograficzne, wieczorki poetyckie, recitale, koncerty kapel...

lubelskie / Lublin

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Arsenał
Galeria, mogąca pochwalić się bardzo liczną kolekcją, długą historią i szerokim spektrum...

podlaskie / Białystok

MOCAK - Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie
Nowe, wciąż powstające Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie to najważniejszy chyba a...

małopolskie / Kraków