Artysta.pl na Facebooku

Superbohater w Twoim salonie? No jasne!

Jeśli słowo „komiks” kojarzy Wam się z zabawną historyjką rysunkową, a jako komiksowych bohaterów potraficie wymienić tylko Super-Mana, Spidermana i Batmana, to nie wiecie, ile tracicie.

Choć sztuka komiksu w Polsce nie miała szans rozwijać się na równi z jej ojczyzną, Stanami Zjednoczonymi, obecnie podbija serca fanów, kolekcjonerów oraz... inwestorów.

Czy komiks jest sztuką?

Pytanie wydaje się być banalne, ale odpowiedź jest bardziej skomplikowana. Okazuje się bowiem, że aby komiks mógł zostać oficjalnie uznany za sztukę, o której dziś wiemy, że jej definicja jest bardzo elastyczna, rysownik Mort Walker musiał podarować Bibliotece Uniwersytetu w Syracus 1055 swoich rysunków. Jak wiadomo, darowizna obciążona jest podatkiem, więc sprawa trafiła do sądu, który w 1969 roku uznał komiks za formę sztuki i zdjął z nabywcy finansowe zobowiązania. Dwa lata później historie rysunkowe doczekały się nobilitacji także w Europie, a dokładniej w Luwrze, gdzie zajęły miejsce obok wielkich dzieł sztuki. Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości – sztuką jest to w co wkłada się talent, pracę i serce, a rysownicy komiksów z powołania często wkładają w swoje dzieła całych siebie, o czym najlepiej przekonują się fani, którzy nie potrafią nacieszyć się nowymi przygodami ulubionych bohaterów.

Inwestycja w pop kulturę

Przez wielu niedoceniany, bagatelizowany, traktowany po macoszemu komiks okazuje się być nie tylko rozrywką dla dorastających nastolatków poszukujących autorytetów w świecie superbohaterów, ale również dobrą inwestycją. Archiwalne egzemplarze najbardziej znanych historii osiągają zawrotne sumy, niejednokrotnie bijąc na głowę największych w historii malarzy i rzeźbiarzy. Renoir i Rembrandt z pewnością złapaliby się za głowę i rzucili do tablic kleślarskich, gdyby wiedzieli, że pierwszy numer Super-Mana z czerwca 1938 roku został sprzedany za ponad 2 miliony dolarów, przebijając tym samym półtora milionowy rekord pierwszego numeru Batmana. Czy to nie wystarczający powód, aby odkurzyć młodzieńcze fascynacje i przyjrzeć się jeszcze raz „makulaturze”, która zalega na strychach i w piwnicach?

Pomysł na wystrój

Być może tak mocno stąpamy po ziemi, że nie potrafimy zmusić wyobraźni, aby dopuściła do siebie wiadomość o istnieniu kryptonitu czy mutującego jadu pająka. Warto wtedy skierować uwagę na bardziej realistyczne historie albo na estetyczną funkcję komiksów. W przypadku ręcznie rysowanych grafik możemy spodziewać się prawdziwego majstersztyku wykonanego przez zawodowca, który włożył wiele pracy, byśmy mogli cieszyć się widokiem pełnych emocji bohaterów. A gdyby tak napawać nim oczy dłużej niż przez te kilka sekund podczas przeglądania książeczki lub zwiedzania wystawy?

Na szczęście możemy eksponować swoją fascynację dzięki ArtKomiks, sklepowi internetowemu, który oferuje ręcznie wykonane plansze komiksowe najwyższej jakości. Całkiem niedawno właściciele sklepu postawili sobie zadanie: uświadomić polskim sympatykom sztuki i wielbicielom komiksów, że grają w jednej drużynie.

Tak jak zachwycamy się na wystawach plakatów oraz piejemy nad okładkami książek, tak warto się przyjrzeć komiksom, które mają w sobie dużo więcej życia i emocji. Jak na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku. Komiksami interesuje się coraz większa ilość odbiorców, a w Muzeum Sztuki Najnowszej w Warszawie odbyła się nawet wystawa komiksów „Black&White”, która przyciągnęła do instytucji niespodziewane tłumy. Czy to oznacza, że wkrótce komiks stanie się u nas tak ważnym elementem kultury jak w Stanach Zjednoczonych? Trudno powiedzieć. Zagraża mu... technologia.

W dobie zaawansowanej elektroniki już niewielu twórców chce zadawać sobie trud odręcznego rysowania na planszach. W przypadku ArtKomiks napotykamy jednak ludzi z pasją, artystów, dla których szczegóły mają znaczenie, a sposób wykonania świadczy o profesjonalnym podejściu twórcy. Plansze komiksowe to nie zabawa, choć sam komiks traktuje się w Polsce po macoszemu. To prawdziwe inwestycje, choć warto się kilka razy zastanowić przed dokonaniem wyboru.

Sklep ArtKomiks powstał niedawno, w momencie, kiedy zainteresowanie oryginalnymi planszami komiksowymi w Polsce zaczęło wzrastać. Obecnie kolekcjonerzy oswoili się już z cenami, jakie należy wydać na ręcznie malowane plansze i potrafią w nie inwestować. Kupują prace zarówno polskich, jak i zagranicznych artystów, m.in. Ryszarda Dąbrowskiego, Guya Davisa, Kevina Walkera, Adama Święckiego, Joanny Karpowicz i innych. Lista nazwisk rysowników stale się powiększa i obfituje w prawdziwe rewelacje. Właściciele sklepu sprowadzają dla polskich miłośników perełki takie jak „The Balls Brothers”, seria „Likwidator” czy okładka „Mignoli”, a bohaterowie komiksów pochodzą głównie ze stajni DC Comics lub Marvel, ale można się tu natknąć też na dzieci brytyjskiego tygodnika fantastycznego 2000AD oraz mniejszych wydawców. W takim misz-maszu dałoby się pogubić, gdyby nie wiele kryteriów, które możemy sobie ustawić zgodnie z naszymi potrzebami. Podział na kategorie (np. wojenny i historyczne lub retro i obyczajowe) zgrabnie selekcjonuje komiksy.

Na stronie ArtKomiks znajduje się ogromna baza, w której z pewnością znajdziemy coś, co wyróżni mieszkanie spośród wielu innych i stanie się jednocześnie ekspresją naszego zainteresowania popkulturą oraz inwestycją. Różnice w cenach nie blokują nikogo, wahają się od 65 do 2600zł w zależności od wieku komiksu, popularności, unikatowości i innych, więc pozwalają dopasować dzieło do możliwości klienta.

Kiedy już jednak dokonacie zakupu, proszę uważać. Z komiksami jest jak z tatuażami: może nie dobijemy do stanu posiadania Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie – największej bazy komiksów na świecie – ale możemy zacząć je chomikować, dlatego wypadałoby się zastanowić, czy mamy wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich komiksowych postaci, czy warto by było się jednak podzielić nimi z przyjaciółmi.

PL



Dodał: Artysta.pl

Wtorek 30 kwietnia 2013 12:26

Ilość odsłon: 1721

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław