Artysta.pl na Facebooku

„Teraz pora na Polskę“ mówi Tirthankar Biswas – bohater niezwykłej wystawy w galerii HIQALA

Tirthankar Biswas Tirthankar Biswas
Tirthankar Biswas urodzony w 1957 roku w Kalkucie, ukończył studia na Uniwersytecie Rabindra Bharti. Artysta ma na swoim koncie wiele indywidualnych wystaw. Jego obrazy - głównie rysunki węglem - zyskały uznanie na całym świecie i były wielokrotnie nagradzane (Indian Society of Oriental Art w 1980, Annual Exhibition AIFACS 1992, Sanatan Kalakriti Purashkar 2010). Brał również udział w wielu wystawach zbiorowych, m.in. w Kalkucie, Bombaju oraz Delhi, gdzie obecnie mieszka i pracuje, a także w Nowym Jorku i Londynie. Był też kuratorem wystawy "Young Contemporary Artist of India", zorganizowanej w India Habitat Center. Jego prace znajdują się w prywatnych kolekcjach m.in. w Indiach, Francji, Japonii, Iranie, Kuwejcie, Wielkiej Brytanii, USA, Mongolii i Szwajcarii. Polska jest kolejnym punktem na jego artystycznej (i turystycznej) mapie świata.

Jaką rolę w twojej pracy odgrywają podróże i poznawanie ludzi z różnych krajów i kultur?

Tirthankar Biswas: Podróże są niezwykle ważne dla każdego artysty, zwłaszcza jeśli ludzie z innych krajów doceniają jego twórczość.

Jak wygląda twoja praca? Malujesz według ścisłej agendy czy raczej dajesz się ponieść artystycznej wenie?

T.B.: Nie mam żadnego ścisłego planu, ale codziennie idę do pracowni, przynajmniej na chwilę. Moje prace to zbiór obrazów i wyobrażeń, które gromadzę od dzieciństwa. Zarówno tych realnych, które można zobaczyć, jak i tych niewidocznych, które da się tylko poczuć. Tematyka moich obrazów jest bardzo różnorodna: „Pies wyczuwający przekręt”, „Bóg, który daje błogosławieństwo”, „Naga kobieta” i „Talibowie terroryzują świat”. Ale wspólnym mianownikiem ich wszystkich jest chwila, ruch i energia kinetyczna. To może być mocny rzut krykiecisty, jeleń, który ucieka przed tygrysem albo liście palmowe powiewające na monsunowym wietrze. Czasem przedstawione realistycznie, czasem tylko częściowo zgodne z rzeczywistością. Nie ograniczam się też tylko do jednej techniki. W zależności od tematu używam rozwodnionego atramentu, ołówka, pasteli, węgla, farb akrylowych lub olejnych.

Mówi się, że w dzisiejszym świecie każdy może być artystą. Co o tym sądzisz?

T.B.: Każdy tak myśli (śmiech). Myślę, że nie ma czegoś takiego, jak jedna konkretna definicja artysty. Zresztą nikogo tak naprawdę nie obchodzi charakter artysty, ale jego zdolność do kreacji. Według mnie artysta powinien być osobą szczerą i twardo stąpającą po ziemi, a przy tym bardzo pracowitą. Niestety, coraz trudniej o te cechy...

Jakie są główne atuty i przeszkody, które musi pokonać młody artysta w Indiach? Czy może liczyć na wsparcie od rządu?

T.B.: Ważną rolę w tej kwestii pełni indyjskie Ministerstwo Kultury. Nasz rząd co roku funduje 400 stypendiów dla najzdolniejszych młodych artystów. Nie są one może bardzo wysokie, ale dla młodych ludzi to i tak ogromna pomoc. Wiele prywatnych organizacji utrzymuje też funkcję mecenatu, wspierając młodych artystów finansowo.

Która z Twoich podróży była dla ciebie najbardziej inspirująca?
Tirthankar Biswas Tirthankar Biswas


T.B.: W tym roku byłem w Bazylei i Freiburgu, a w 2009 roku odwiedziłem Santiago i Nowy Jork. Szczególnie zachwyciły mnie muzea i galerie w Bazylei, ale bardzo podobał mi się również wiejski krajobraz w Szwajcarii. Byłem też w Rosji, Kenii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Bangladeszu, Mongolii, Chinach i Chile. Teraz pora na Polskę:)

Co jest dla ciebie głównym źródłem inspiracji: smaki, zapachy, obrazy, ludzie, miejsca, dźwięki?

T.B.: Inspiruje mnie wszystko, co jest na świecie: ruch, prędkość, siła, owady, zwierzęta, woda, powietrze, ogień. Kiedy zaczynam malować, mój umysł jest czysty jak pusta kartka papieru, którą mam przed sobą. Wylewam odrobinę atramentu z kałamarza na kartkę, wyobrażam sobie konkretne obrazy i bardzo szybko rozprowadzam atrament na kartce, używając brzegów kałamarza.

Jaki jest stosunek indyjskiego społeczeństwa do sztuki?

T.B.: W Indiach sztuka i artyści cieszą się ogromnym szacunkiem.

Czy kojarzysz jakichś artystów współczesnych z Polski?

T.B.: Dobrze znam prace Katarzyny Kozyry. Są świetne, zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Którą z wystaw wspominasz najlepiej?

T.B.: Tę z 2006 roku, w Delhi. Moje prace wisiały wtedy obok obrazów Md. Kibria. To była moja pierwsza wystawa z międzynarodowym artystą. Potem w 2007 roku moja pierwsza wystawa indywidualna w Londynie i 2 lata później zbiorowa w Nowym Jorku. Ale najważniejsza to chyba tegoroczna, w marcu, znów w Delhi, podczas której sprzedały się wszystkie moje 54 obrazy.

Tirthankar Biswas i Amol Pawar w Galerii HIQALA w Warszawie od 3 do 8 października. 6 i 7.10 odbędzie się spotkanie z artystami.

Wstępl wolny.

Więcej informacji o projekcie na stronie www.hiqala.pl.



IP



Dodał: Artysta.pl

Środa 26 września 2012 16:45

Ilość odsłon: 1657

Ocena: 1 (Głosów: 1)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań