Ślady
W Muzeum Witrażu w Krakowie od 14 października będzie można oglądać wystawę „Ślady” Piotra Ostrowskiego. Wystawa jest eksperymentem bazującym na badaniu różnorodnych możliwości wypowiedzi twórczej. Szkło zostaje potraktowane przez artystę w sposób innowacyjny i wykorzystane...
- Annibale Carracci i jego trzy piety.
margo - Chcesz być trendy? Bądź eko!
Klonu - Cannes – podsumowanie
Dejanira - Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie
rafaello - MOCAK już otwarty!
pokrzywa - Russian Porn
Artysta pl - FUTURO-NAUTA. Konkurs na tekst futurystyczno-naukowy
Artysta pl - Niekonwencjonalna grupa baletowa Ailey II po raz pierwszy w Polsce
Artysta pl
- Czy wiesz, że APOKALIPSA ZACZNIE SIĘ W SZCZECINIE!
Artysta pl - Kabaret Drzewo a Gada
Artysta pl - Premiera drugiego tomiku wierszy Tatiany Jachyry
Artysta pl - Sztuka sacrum
Artysta pl - Teatr w Bytomiu, Bytom w teatrze czyli „Kamchatka”
Artysta pl - „Madame” Antoniego Libery na scenie
Artysta pl - Był sobie film…
Artysta pl - Grupa teatralna z Hongkongu podczas TEATROMANI 2012
Artysta pl
Turandot w (zbyt) nowoczesnej aranżacji?
Turandot w (zbyt) nowoczesnej aranżacji?
Stało się – długa oczekiwana premiera w końcu miała miejsce. Czego się spodziewaliśmy po duecie Treliński – Kudlicka? Na pewno niezapomnianej scenografii. Treliński już w Traviacie dał wyraz swych artystycznych kierunków. Turandot tylko te kierunki potwierdza. Nie ma w spektaklu tradycyjnej chińskiej baśni, osadzonej kilka wieków temu. Jest coś z nurtu pop. Popkultura wdziera się do tzw. „sztuki wysokiej”. Nie znając wcześniej dzieła, można się poczuć zagubionym. Treliński wrzuca nas w już trwająca akcję. Nie traktowałabym tego jednak jako zarzut – świadomy widz czyta program albo zna dzieło, zanim zacznie je oglądać.
Już od początku uderza obecność chóru nad widownią, po dwóch stronach, a także chór chłopięcy za sceną. Kaskada dźwięków stwarza niesamowity efekt w połączeniu z rewelacyjną grą orkiestry. Niektórzy krytycy zarzucają Trelińskiemu, że sięgnął po chwyty tandetne, którymi żywi się europejski teatr: drag queens, postać jokera z batmana, roznegliżowane panienki czy ciąg białych pomieszczeń umiejscowionych na wirującej scenie.
Moim zdaniem szczytowym i najbardziej emocjonalnym momentem opery jest chwila, gdy Turandot zadaje swoje zagadki, mające na celu doprowadzenie kandydata do porażki, a tym samym do śmierci. W powietrzu czuć napięcie unoszące się między dwiema postaciami. Jest plastycznie, subtelnie, a jednocześnie namiętnie. Z kolei scena śmierci Liu jest chyba najbardziej wzruszającym momentem, gdy łzy same cisną się do oczu. Niesamowite jest poświęcenie młodej dziewczyny, kochającej wielką, nieodwzajemnioną miłością, a następnie złożony jej hołd.
Nie wolno zapomnieć o roli orkiestry, która zagrała absolutnie rewelacyjnie pod batutą dyrygenta Carlo Montanaro, który całą swoją osobą przyciąga uwagę. Momenty, gdy można dostrzec, jak śpiewa razem z chórem, są absolutnie niezapomniane. Dyrygent dostał nie mniejsze brawa od odtwórców głównych ról. Na podobne oklaski zasłużył odtwórca Kalafa – Charles Kim – dzięki mistrzowskiemu wykonaniu arii Nessun Dorma.
Podsumowując, uważam, że Turandot to niezwykłe widowisko, mające mnóstwo mocnych punktów, z każdym kolejnym aktem zaskakujące coraz bardziej. Sam finał opery zapiera dech w piersiach i nie pozwala ochłonąć jeszcze przez kilka godzin po zakończeniu spektaklu.
Dodał: Boruc
Czwartek 28 kwietnia 2011 13:41
Ilość odsłon: 268
Nowe, wciąż powstające Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie to najważniejszy chyba a...
małopolskie / Kraków
Sopocka Scena Off de BICZ działa w Sopocie od października 2003 roku. Została powołana z...
pomorskie / Sopot
Galeria Nova prezentuje i bada najciekawsze zjawiska młodej sztuki współczesnej, wspiera...
małopolskie / Kraków
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...
wielkopolskie / Poznań
Filharmonia Narodowa w Warszawie to reprezentacyjna instytucja życia muzycznego w Polsce, którą...
mazowieckie / Warszawa









