"Pokolenie przemiany" - nowa sztuka z Indii
Warszawska galeria Zachęta zaprasza na wystawę „Pokolenie przemiany” prezentującą dzieła młodych artystów mieszkających i pracujących w Indiach, ale też należących do indyjskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych i Europie. Jest to pierwszy w ostatnim czasie tak obszerny pokaz sztuki...
- Annibale Carracci i jego trzy piety.
margo - Chcesz być trendy? Bądź eko!
Klonu - Cannes – podsumowanie
Dejanira - Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie
rafaello - MOCAK już otwarty!
pokrzywa - Russian Porn
Artysta pl - FUTURO-NAUTA. Konkurs na tekst futurystyczno-naukowy
Artysta pl - Niekonwencjonalna grupa baletowa Ailey II po raz pierwszy w Polsce
Artysta pl
- Czy wiesz, że APOKALIPSA ZACZNIE SIĘ W SZCZECINIE!
Artysta pl - Kabaret Drzewo a Gada
Artysta pl - Premiera drugiego tomiku wierszy Tatiany Jachyry
Artysta pl - Sztuka sacrum
Artysta pl - Teatr w Bytomiu, Bytom w teatrze czyli „Kamchatka”
Artysta pl - „Madame” Antoniego Libery na scenie
Artysta pl - Był sobie film…
Artysta pl - Grupa teatralna z Hongkongu podczas TEATROMANI 2012
Artysta pl
Voina na wojnę o sztukę
Moskiewski kolektyw Voina otrzymał w kwietniu prestiżową nagrodę rosyjskiego Ministerstwa Kultury. Państwowa nagroda jest przyznawana za dokonania między innymi w dziedzinie szeroko pojmowanych sztuk wizualnych. Voina została wyróżniona za innowację. Można powiedzieć, że nagroda rosyjskiego Ministerstwa Kultury jest nową jakością w kontaktach na linii władza, a członkowie Voiny, ale nie do końca. Relacje te są wciąż napięte, zwłaszcza zważywszy na fakt, że po przyznaniu nagrody ministerialnej, członkowie kolektywu brali udział w antyrządowym proteście.
W listopadzie 2010 roku w siedzibie Voiny w Moskwie pojawiła się rosyjska policja. Nad ranem do mieszkania wtargnęło 10 uzbrojonych po zęby agentów. Rzucili oni artystów Voiny na podłogę i skuli w kajdanki, jak niezwykle groźnych przestępców, którymi przecież wcale nie są. Do aresztu w Sankt Petersburgu trafili liderzy ugrupowania, tj. Oleg Worotnikow wraz z Leonidem Nikołajewem. Co ciekawe, transportowano ich do miejsca odosobnienia z workami na głowie. Praktyki rosyjskich władz są trudne do wyjaśnienia dla europejczyków. Członkom Voiny wkrótce zostały postawione zarzuty chuligaństwa z artykułu 213. Za takie przestępstwo grozi bagatela – 7 lat pozbawienia wolności. Na szczęście, w wyniku interwencji międzynarodowych środowisk sztuki, w lutym 2011 roku zostali oni uwolnieni. Niestety, również nie na długo.
Na równe cztery miesiące, które liderzy Voiny spędzili za kratkami, stali się oni jednocześnie orędownikami wyzwolonej całkowicie od jakichkolwiek konwenansów w sztuki. Warto podkreślić, że wielu artystów z całego świata starało się cokolwiek uczynić w sprawie aresztowania Worotnikowa i Nikołajewa. Anonimowy twórca street artu, Banksy zaoferował się, że przekaże na kaucję za członków Voiny 133 tysiące dolarów. Wielu artystów napisało petycję na rzecz uwolnienia swoich przyjaciół.
Od początku swej działalności Voina prowadziła ostrą konfrontację z zastaną rzeczywistością, co z czasem stało się jej znakiem firmowym. Formacja Voina powstała z inicjatywy Worotnikowa i Natalii Sokol. W 2007 roku byli oni tylko dwójką studentów filozofii na Uniwersytecie w Moskwie. Postanowili jednak walczyć z reżimem rosyjskim poprzez sztukę. Stworzyli więc formację Voina. Pierwsze działania ugrupowania skupiały się wokół studia słynnego, rosyjskiego performera, Olega Kulika. Można określić, że w 2007 roku akcje Voiny były podobne do alterglobalistycznej partyzantki. Już wówczas skupiły one na sobie uwagę różnych środowisk, nie tylko w samej Rosji. 1 maja w tym samym roku, kiedy powstała Voina, jej członkowie uczcili Święto Pracy. Pojawili się w MacDonaldzie w Moskwie i zaczęli krzyczeć „Śmierć fast foodom” oraz „Koniec z globalnym faszyzmem”. Voina obrzuciła obsługę bezpańskimi kotami.
Rozgłos medialny Voina zapewniła sobie prawie rok później, kiedy zorganizowała akcję „Fuck for the heri Puppy Bear”. Happening odbywał się dokładnie w tym samym czasie co wybory prezydenckie w Rosji. Akcja odwoływała się w sposób ironiczny do postaci niedźwiadka, utożsamianego z mocarstwową polityką ZSRR albo z nazwiskiem nowego prezydenta – Miedwiediewa. Voina wymyśliła, że w hołdzie dla tytułowego dla akcji Misia, czyli swoistej marionetki Putina, pięć par będzie kopulowało na terenie moskiewskiego Muzeum Biologii. Wydarzenie to zostało skrupulatnie udokumentowane zdjęciami i filmem. Wywołało to słuszny szum medialny, o co najwyraźniej Voinie chodziło. W Internecie pojawiły się różnorodne reakcje na to wydarzenie, począwszy od interpretacji prawnych, aż po analizy socjologiczne tej akcji.
Od tamtych wydarzeń członkowie Voiny podejmowali się coraz to nowych działań, aby sprawdzić, gdzie przebiegają dozwolone granice artystycznych interwencji. Specjalnie z myślą o merze Molskwy, Juriju Łużkowym, członkowie Voiny dokonali na terenie hipermarketu symulacji stracenia poprzez powieszenie grupy homoseksualistów i imigrantów. Trzeba powiedzieć, że mer rządzący w Moskwie dyskryminował te mniejszości. Happening mający miejsce w hipermarkecie posiadał też historyczne odniesienie, bowiem w XIX wieku podczas powstania dekabrystów, spiskowców carska władza powiesiła.
Voina organizowała przez lata kolejne prowokacyjne akcje. Prawdziwe kłopoty stały się jej udziałem w momencie, gdy grupa wzięła za cel swoich akcji służby bezpieczeństwa. Jak można przypuszczać, bynajmniej nie spodobało się to funkcjonariuszom milicji, czy służb KGB. Dla Voiny milicjanci i „tajniacy” z KGB mieli stanowić symbol opresji państwa rządzonego przez Putina. Przedsięwzięcia Voiny miały krytykować putinowskie państwo, ale jej członkowie posuwali się w tym względzie stanowczo za daleko. Ich akcje balansowały na krawędzi prawa, a niekiedy nawet przekraczały to, co dozwolone.
W 2008 roku, na wiosnę, członkowie Voiny wdarli się wręcz siłą na jeden z komisariatów zlokalizowanych pod Moskwą i przybili do drzwi aresztu portret Miedwiediewa. W ten sposób chcieli edukować funkcjonariuszy policji. Recytowali wywrotową poezję, doprowadzając do furii władze.
Voina jasno deklarowała swoje stanowisko wobec milicji i kleru w Rosji. Mówiła, że te dwie grupy społeczne stoją ponad prawem. Na znak tego lider Voiny, Worotnikow założył na siebie policyjny mundur, sutannę i koloratkę, a później w takim stroju wynosił z supermarketu niezapłacone produkty spożywcze.
Przez kilka kolejnych miesięcy Voina nie podejmowała się nowych, nader kontrowersyjnych akcji. Organizowała happeningi o wiele mniejszym ładunku prowokacyjnym. Mniejsze prowokacje były tylko wstępem do bardziej zorganizowanej i spektakularnej drwiny ze służb bezpieczeństwa, a tym samym ze stojącego za służbami aparatu państwowego. W dzień, na który przypadała rocznica rewolucji październikowej, na Białym Domu, który pełni funkcję siedziby rządu Rosji, pojawiła się wyświetlona piracka bandera. Oczywiście, twórcami akcji była Voina.
Kolejny obiekt happeningowy Worotnikow i jego wspólnicy wybrali celowo. Był to zwodzony most w Sankt Petersburgu. W czerwcu 2010 roku na jednym z jego całkiem sporych elementów namalowano olbrzymich rozmiarów penisa. W trakcie podnoszeniu części mostu malowidło można było bez żadnych przeszkód zobaczyć z okien siedziby KGB, która znajdowała się naprzeciwko mostu.
Zimą 2010 roku organizacja Voina zaplanowała kolejną prowokację. Była to finalna akcja, którą przeprowadzono z okazji rocznicy Pałacowej Rewolucji. Aktywiści z Voiny przyszli pod niesławne petersburskie więzienie Kresty. Na znak protestu przeciwko milicji, wywrócili do góry nogami wiele radiowozów. To już nie mogło przejść płazem Voinie, dlatego też służby porządkowe postanowili wydać nakaz aresztowania Worotnikowa i Niemcowa, głównych przywódców Voiny.
Wielu specjalistów jasno twierdzi, że cicha wojna, jaka jest prowadzona przez organy ścigania z Voiną ma charakter polityczny. Grupa pod przewodnictwem Worotnikowa i Niemcewa wydaje się emanacją epoki Putina, ale wszystko to, co mówią krytycy rządów obecnego premiera Rosji, powraca w przerysowanej postaci podczas happeningów organizowanych przez Voinę. Oprócz tego, tematem wydarzeń artystycznych Voiny jest medialny kult jednostki, tematyka państwa policyjnego czy też instytucjonalna korupcja.
Rzecznik Voiny, Aleksiej Pluster-Sarno wypowiada się, że wszystkie akcje podejmowane przez kolektyw mają za zadanie przekazać społeczeństwu pewne, polityczne przesłanie. Jednocześnie, zastrzega on, że członkowie Voiny tylko i wyłącznie w swych happeningach posługują się językiem sztuki, nie polityki. To dzieło swoistego przypadku, że politycy stali się głównym z tematów działalności Voiny. Aleksiej Pluster-Sarno powiedział w wywiadzie, że artysta we współczesnej, socjo-politycznej Rosji chcąc być szczerym, nie może udawać głuchego. Musi reagować na to, co go otacza i na pojawiające się wydarzenia.
Dziś przywódcom Voiny, prowokacyjnej organizacji, która wniosła bardzo wiele do walki z reżimem władzy w Rosji, grozi więzienie. Służby porządkowe mówią, że jeśli Worotnikow i Niemcow trafią w ręce milicji, zostaną osadzeni w więzieniu na bardzo długie lata. Po udziale w antyrządowej manifestacji, sąd zasądził przepadek wpłaconych kaucji. Jednocześnie,z decydował o wysłaniu międzynarodowego listu gończego za liderem Voiny – Worotnikowe. W każdej chwili aktywista, który obecnie przebywa gdzieś w ukryciu, może zostać pojmany i trafi do aresztu. Jego koledzy z Voiny nie tracą zapału do organizowania nowych, prowokacyjnych akcji. Zapowiedzieli zniszczenie publicznej własności, którą szacują na 300 tysięcy rubli. Nie jest to przypadek, bowiem właśnie tyle wynosiła wpłacona wcześniej kaucja za Worotnikowa i Niemcowa.
Dodał: Artysta pl
Czwartek 1 września 2011 11:06
Ilość odsłon: 216
Galeria prezentująca dokonania artystów niezależnych. Od ponad 40 lat jeden z najważniejszych...
mazowieckie / Warszawa
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...
małopolskie / Kraków
Kawiarnia z duszą i domową atmosferą, organizująca liczne imprezy muzyczne i koncerty.
dolnośląskie / Wrocław
Założony w 2004 roku i prowadzony przez Fundację Wyspa Progress w Gdańsku, ulokowany na dawnych...
pomorskie / Gdańsk
Sopocka Scena Off de BICZ działa w Sopocie od października 2003 roku. Została powołana z...
pomorskie / Sopot







