Artysta.pl na Facebooku

Z nurtem? Nie, oni wolą grać pod prąd.

W ubiegłą sobotę, 5 stycznia, w klubie studenckim Żaczek w Krakowie odbył się kolejny koncert z cyklu Niepokorni. Niepokorni to comiesięczny cykl imprez, na który zapraszani są muzycy niebanalni, nie wpisujący się w główny nurt, często jeszcze mało znani. Tym razem w podziemiach zagrali Graftmann, Generał Stilwell i, gwiazda wieczoru, Babu Król. Artystką, która swoimi pracami udekorowała miejsce, była Justyna Kierat, młoda krakowska rysowniczka.

Jak to zwykle bywa na koncertach zarówno muzycy, jak i publiczność mieli mały poślizg. Dlatego pierwszy koncert odbył się w jeszcze bardzo kameralnym gronie. Dla wybranych i punktualnych jako pierwszy zagrał Graftmann, czyli Robert Szczepanek w solowym projekcje alt-country. Usłyszeliśmy kilka piosenek ze jego pierwszej oficjalnej studyjnej płyty The Greatest Queen, która ukazała się na rynku w 2011r. O Graftmannie przed kilkoma laty pisał „Przekrój”: wielkiej kariery nie zrobi, ale może zyskać kult nad Wisłą. Być może, chociaż wydaje mi się, że w Polsce jest coraz więcej naprawdę dobrych muzyków, których pociąga folk i alt-country, dlatego nie będzie łatwo się Graftmannowi wybić. Komu się uda, zobaczymy.

Minęło trochę czasu, publiczność gromadziła się tłumniej. Przyszedł czas na Generała Stilwella, zespół z Mysłowic, który wydaje się być wyrwany siłą z przeszłości i przeniesiony na scenę XXI w. Większość z nas spotkała się z ich muzyką po raz pierwszy, ale wszystko brzmiało jakoś znajomo. Niezbyt skomplikowane melodie, świetny dźwięk gitar, liryczne teksty nawiązujące to pewnych zdarzeń, haseł z kultury składają się na takie utwory jak Zamykanie drzwi w Odessie, Salina, Młody Michael Caine. Sama nazwa zespołu pochodzi od bohatera filmu Spielberga. Nie ma co, wiedzą skąd czerpać inspiracje!

Próbując wsłuchać się w teksty i odgadnąć, dlaczego basista jest tak smutno zamyślony, usłyszałam w tłumie: zupełnie jak Myslovitz. Ktoś miał dobre ucho, ponieważ jeden z najbardziej popularnych dzisiaj zespołów w Polsce powstał m.in. dzięki muzyce Generała Stilwella. Artur Rojek przyznaje, że był fanem tej grupy jeszcze zanim założył własną. Myslovitz grało nawet support przed Generałem, a ich śpiewany przez wszystkich hit Peggy Brown to dzieło nikogo innego, jak grupy Marka Jałowieckiego – lidera Generała Stilwella.

Po latach milczenia Generał Stilwella wraca na scenę. W lecie skończył nagrywać swoją pierwszą długogrającą płytę i być może wkrótce znów o nich usłyszymy.

Z nazwą Niepokorni na pewno może kojarzyć się ostatni zespół, który po długim oczekiwaniu i ku uciesze większej części publiczności w końcu wyszedł na scenę. Niepoddawanie się trendom i granie na nosie ustalonym schematom to ich specjalność. Przed Państwem Babu Król i ich energetyczny projekt aranżujacy na nowo piosenki Edwarda Stachury.

Do tej pory depresyjne teksty Stachury były pożywką dla tzw. poezji śpiewanej, czyli muzyków wyciągających z depresyjnych słów poety tyle smutku, ile tylko się da. Tymczasem Budyń i Bajzel z Pogodna to dwie osobowości, w których skumulowała się jakaś ogromna energia. Jej upust dali na płycie Sted, która ukazała się w 2012 roku oraz na koncercie w Żaczku, który zamienił publiczność w podskakujące kauczukowe piłeczki. Bajzel wyposażony w mikrofon z dłuuugim kablem wchodził w tłumek zgromadzony w sali i rozbawiał każdego z osobna. Nawet początkowo sceptycznie nastawione osoby, które po raz pierwszy spotkały się z Babu Królem na żywo, wpadły w falę entuzjazmu i bawiły się świetnie do końca. To znaczy do końca bisów, bo aż chciało się prosić o jeszcze.

Bajzel i Budyń po raz kolejny udowodnili, że kontakt z publicznością, interaktywność i żywiołowość to cechy, których nie może zabraknąć frontmanowi. Oczywiście wygłupy i żarty nie do wszystkich zespołów pasują, ale czy można liczyć na to, że same dźwięki podbiją serca publiczności na koncercie? Chyba nie i tego zabrakło dwóm pierwszym „niepokornym” wykonawcom.

Styczniowy koncert postawił żaczkowym imprezom roku 2013r. poprzeczkę bardzo wysoko. Już w przyszłym miesiącu kolejni Niepokorni. Nie możemy się doczekać!

PL



Dodał: Artysta.pl

Wtorek 8 stycznia 2013 13:09

Ilość odsłon: 1827

Ocena: 1 (Głosów: 1)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań

Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice