Artysta.pl na Facebooku

Homo Derpus - szkic do portretu człowieka współczesnego

il. Katarzyna Domżalska
Można bez końca zadawać pytania o kondycję człowieka XXI wieku i wszelkiej maści socjologowie, filozofowie, reporterzy oraz publicyści robią to bez przerwy. Tylko po co? Człowiek XXI wieku diagnozuje sam siebie – na wesoło, kolaboratywnie i przy tym niezwykle trafnie. Poznajcie go – oto pieczołowicie wyrysowany w paintcie, przekopiowany i zrepostowany miliardy razy Homo Derpus.

Z Adamem i Ewą z renesansowych malowideł nie mamy już wiele wspólnego. Po pierwsze – nikt już się tak nie ubiera, po drugie – kobiety tak nie wyglądają, ani nigdy nie wyglądały, po trzecie – nikt by się dzisiaj nie skusił na jabłko, chyba że byłoby z jednej strony bardzo skrupulatnie nadgryzione. Mówiąc ogólnie – ta gwiazdorska para trąci już nieco prehistoryczną myszką. Dwudziestopierwszowieczni swoich rodziców prędzej rozpoznają w nieco innej brandżelinie.

Rage Comics – pierwszy krzyk dziecka Internetu

Derp i Derpina (rzadziej Herp i Herpina) to imiona, którymi internauci opatrują bohaterów Rage Comics, czyli samych siebie. Internetowe komiksy rage służą zwykle do opowiadania minianegdot z własnego życia, do anonimowego i bezbolesnego dzielenia się swoimi nierzadko nieprzyjemnymi, denerwującymi czy zawstydzającymi doświadczeniami. Oryginalne komiksy rage, jak można się domyślić z samej nazwy, opowiadały wyłącznie historie kończące się wściekłością. Z czasem paleta emocji znacznie się rozszerzyła, również na te całkiem pozytywne. „Me Gusta”, „Oh God Why”, „Like a Boss”, „Forever Alone” - nie ma chyba dzisiaj internauty, który nie kojarzyłby tych prostych i sympatycznych wizerunków. Aż trudno uwierzyć, że pierwszy Rage Comic pojawił się zaledwie 4 lata temu!

Nie jesteśmy poważni

Co jednak znaczy samo słowo Derp? Specjaliści z knowyourmeme.com wskazują na jego pierwotną funkcję wykrzyknienia, wskazującego, że używająca go osoba nie znajduje się aktualnie na swych intelektualnych wyżynach. Słówko zrobiło w ciągu ostatnich dwóch lat oszałamiającą karierę w kulturze Internetu, a w komiksach rage zaczęło pełnić bardzo ważną rolę zamiennika nazw nieistotnych dla przebiegu historii (czasem również nazw czynności). Tak narodzili się Derp i Derpina. Pochodzenie tych imion jest tu dość znaczące, wskazuje bowiem na pewną ogólną refleksję wspólną dla autorów internetowych komiksów, a raczej na sposób, w jaki postrzegają sami siebie – pełen dystansu i autoironii. Przypadkowa unifikacja wynikająca z używania tych samych grafik i imion do oznaczania różnych ludzi, stworzyła niezwykle interesujące postaci fikcyjne, o których można powiedzieć, że są wypadkową charakterów milionów młodych internautów i tym samym mogą powiedzieć nam wiele o ich rzeczywistości.

Za dużo informacji, za mało RAMu

Niezliczone ilości hollywoodzkich filmów, seriali, gier, książek i piosenek, przy których Derp dorastał i wśród których żyje nadal, wywarły duże piętno na jego sposobie postrzegania świata. W każdej sytuacji odnajduje analogie do popkulturowych narracji i na bazie ich starannej struktury stara się porządkować swój świat. A przecież jest co porządkować – życie na informacyjnej autostradzie to nie przelewki. Trzeba umieć rozpoznać, co jest informacją, a co reklamą, co jest prawdziwe, a co jedynie dziełem Photoshopa. Oczekiwania zrodzone w dolinie marzeń nijak się mają do naszej rzeczywistości, dlatego nasz drogi Derp kwestionuje wszystko co widzi – nie zawsze słusznie, ale przynajmniej konsekwentnie.

Jak odnajduje się w relacjach społecznych? Sytuacja nie przedstawia się różowo. Derp stara się żyć w harmonii z otoczeniem, ale czasem robi to zbyt mocno i trochę za dużo analizuje, a życie to niestety nie jest Super Mario i nie można z góry przewidzieć reakcji wszystkich grzybków i żółwi. Jakimś cudem nawet w najprostszych sytuacjach udaje mu się popełniać spektakularne gafy, za co wini rzecz jasna swój mózg , który wyraźnie spiskuje przeciwko swemu właścicielowi. Może chodzi tutaj o refleks? Wszak w internetowych kontaktach mamy o wiele więcej czasu, żeby na spokojnie sformułować wypowiedź, wytknąć rozmówcy wszystkie błędy ortograficzne i sprawdzić na Wikipedii, czy sami nie jesteśmy w błędzie.



Cały artykuł Wikotra Kołowieckiego można znaleźć w miesięczniku Kontrast na stronie 35.



Dodał: Artysta.pl

Poniedziałek 4 lutego 2013 13:52

Ilość odsłon: 2484

Ocena: 0 (Głosów: 0)
Zaloguj się aby móc głosować.

Komentarze

Nie znaleziono komentarzy

Promowane miejsca
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek Pleciuga
Teatr Lalek PLECIUGA jest miejską instytucją kultury, która od 1953 roku prężnie funkcjonuje...

zachodniopomorskie / Szczecin

Old Timers Garage
Old Timers Garage
Klub prezentujący koncerty na żywo i na najwyższym poziomie. Utrzymany w klimacie...

śląskie / Katowice

Zbiornik Kultury
Zbiornik Kultury
Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się...

małopolskie / Kraków

Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia Wrocławska im. Witolda Lutosławskiego
Filharmonia oferująca szeroki repertuar, zarówno w wykonaniu własnego zespołu jak i gości z...

dolnośląskie / Wrocław

Meskalina
Meskalina
Tu songwriterzy czarują publiczność, jazzmani przypominają o dekadach dekadencji, a laptopowi...

wielkopolskie / Poznań